Bieszczadzkie Anioły. Czemu nie Bies i Czad, a Anioł?

Anielskie oczy / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anielskie oczy / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Połączenie łagodności, delikatności, ciepła i spokoju wewnętrznego. Bieszczady nazywane poetycko Krainą Łagodności, więc jak nic innego pasuje tutaj Bieszczadzki Anioł ze swoim usposobieniem i wszelakimi zaletami.

Wizja Anioła utrwalona w ludzkiej świadomości świadczy o jednym: jego jestestwo, istnienie, bytowanie jest tajemnicą. Człowiek zapragnął ją posiąść i usiłował ją zgłębić, dotykać narzędziem, jakim jest filozofia, teologia, a w końcu i sztuka…

Anioł Bieszczadzki Joanna Pawłowska / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioł Bieszczadzki Joanna Pawłowska / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Czemu nie Bies i Czad, a Anioł?

Bieszczady zdecydowanie kojarzą się ze światem dzikiego i bezludnego piękna, choć jest takich miejsc, z niezwykłym klimatem, coraz mniej. Etymologia nazwy jest bardzo ciekawa, albowiem ta – według legendy stworzonej przez Mariana Hessa – wywodzi się od stałych mieszkańców Bieszczad – Biesa i Czada, rogatego pospólstwa, które po zapomnieniu przez Boga przeszły pewnego rodzaju przemianę i zaprosiły ludzi w swoje (nie) gościnne progi. Według legend i opowieści, Bieszczady swoją nazwę zawdzięczają Biesom i Czadom, ale wrażliwcy bardziej przysposobili sobie obecność anielską.

Anioł Bieszczadzki Dorota Zielińska/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioł Bieszczadzki Dorota Zielińska/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Czytaj więcej: Jak powstały Bieszczady? Legenda kontra nauka

Artyści związani z Bieszczadami przyjęli w sztuce tworzenie tych mitycznych wszelkiego rodzaju Biesów, Czartów i Dusiołków. Aż stało się razu pewnego, za sprawą krakowskiego poety – Adama Ziemianina, że powstał mit Anioła Bieszczadzkiego niezwykle związanego z Bieszczadami.

Czytaj więcej: Osadnik, etnograf, rzeźbiarz – poznajcie twórcę legendy o Biesach i Czadach

Festiwal Bieszczadzki Anioły

Anioł zagościł w sztuce wszelakiej, kiedy to pojawił się Festiwal „Bieszczadzkie Anioły”, tożsamy z utworem wyśpiewanym przez zespół Stare Dobre Małżeństwo. I zapadł Anioł w ludzką pamięć, wraz z utworem, który stał się pewnego rodzaju hymnem Bieszczad.

Anielskie piękno /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anielskie piękno /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioł Bieszczadzki Alchemia Kamienia /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioł Bieszczadzki Alchemia Kamienia /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły,
Dużo w was radości i dobrej pogody
Bieszczadzkie anioły, anioły bieszczadzkie
Gdy skrzydłem cię dotkną już jesteś ich bratem

Wielbiciele Bieszczadów, ich anielskiej łagodności, twierdzą, że Bieszczady to raj na ziemi, a w raju, kogo można spotkać? Anioła. Niejeden wielbiciel bieszczadzkiego piękna, nawet poczuł dotyk anielskiego skrzydła dotknięty wiatrem na połoninach. Prawda czy mit? A może fantazja? Chyba to nie jest ważne, jedno jest pewne. Ktokolwiek by ujrzał anioła, zakochałby się zapewne w nim bez pamięci, a o Bieszczadach krąży już opowieść, że tutaj przyjedziesz, zobaczysz i zakochasz się na zawsze.

Anioł Bieszczadzki Zofia Paterek/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioł Bieszczadzki Zofia Paterek/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Aniołomania Bieszczadzki Anioł /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Aniołomania Bieszczadzki Anioł /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Czytaj więcej: Bieszczadzka Aniołomania. Poznajcie artystkę z anielskim talentem

Anioły trąciły skrzydłem niejednego

Anioły nie mogły istnieć tylko w piosence, wrażliwi artyści podjęli się próby (zresztą udanej), by tym Bieszczadzkim Aniołom nadać wizerunek. I anielskie postacie znalazły się na ziemi bieszczadzkiej. Trąciły skrzydłem wielu artystów, którzy to na swój jedyny i niepowtarzalny sposób, często charakterystyczny w technice wykonania stworzyli, tworzą i tworzyć będą Tę wyjątkową postać, tożsamą z Bieszczadzką Krainą.

Bieszczadzki Anioł Alchemia Kamienia /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzki Anioł Alchemia Kamienia /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzki Anioł Aniołomania/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzki Anioł Aniołomania/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzki Anioł Piotr Michna /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzki Anioł Piotr Michna /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioły to jednak ludzie

Coraz częściej spotykamy się ze stwierdzeniem, że: „spotkaliśmy w Bieszczadach Anioła, na imię miał…..” i pada tutaj imię. Dlaczego? Ta wyjątkowa kraina łagodności, tworzy w ludziach to, co w aniołach jest charakterne, a u nas ludzi czasem bywa. Anielską cierpliwość, anielskie spojrzenie, anielski uśmiech, anielskie włosy uczesane wyłącznie wiatrem, anielską łagodność. Jest tutaj coś takiego, co nienazwane, niewypowiedziane i niewyśpiewane, ale jednak coś w nas samych się przemienia, więcej w nas pogody ducha i optymizmu. A wyjeżdżając, rzucamy tęskne spojrzenia za siebie i wilgotnieją te nasze anielskie oczy, a w duszy śpiewa nam się do rychłego niebawem…

Bieszczadzkie Anioły Dorota Zielińska/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzkie Anioły Dorota Zielińska/ fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzkie Anioły Iwona Szmist /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bieszczadzkie Anioły Iwona Szmist /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioły Bieszczadzkie Antoni Łuczka fot. Lidia Tul-Chmielewska

Anioły Bieszczadzkie Antoni Łuczka fot. Lidia Tul-Chmielewska

A z Bieszczad bez Anioła po prostu nie wypada wracać.

Porozmawiajmy o Bieszczadach!
Dołącz do grupy Bieszczady.Land na Facebooku



Zostań patronem portalu Bieszczady.Land


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.