Wielkanoc w Bieszczadach. Pisanki, kraszanki w świecie Bojków i Łemków

Wielkanoc w Bieszczadach: Tradycje wielkanocne Łemków i Bojków niewiele od siebie się różniły, a obecnie wiele obrzędów powielamy właśnie po poprzednich pokoleniach.

Bojkowie

Nie we wszystkich wsiach sporządzano na Wielkanoc pisanki. W niektórych wsiach pisanki zaczęto malować dopiero po I wojnie światowej. Przykładem jest np. Bystre, gdzie dopiero pod koniec lat 20-tych XX wieku stało się malowanie jaj tradycją. Jaja barwiono w jednym kolorze, a przygotowanie pisanek było rolą kobiet i dziewcząt.

Wielkanoc w Bieszczadach 

Pisanki malowano w Wielkanoc wieczorem, gdyż uważano, że w Wielką Sobotę byłoby to grzechem. Lecz gdy ktoś je malował z rana w Wielkanoc, ani chybi malował je na trzy dni przed własną śmiercią, jako karę za pracę w tak wielkie święto.

Nazywano je kraszanki, śliwy, gałki, hawki, riźbienki

Jaja zdobino motywami, które przede wszystkim miały znaczenie symboliczne. Były to rozety, gwiazdy, motywy roślinne, zwierzęce i religijne. Ozdobione jaja stosowano w rozmaitych celach na przykład: zakopywano w oborniku, żeby był dobry urodzaj, podrzucano pod próg, by młoda matka miała lekki i szczęśliwy poród.

Natomiast święconym jajkom przypisywano wielkie znaczenie. Aby zły duch nie miał dostępu do gospodarstwa, należało je zjeść wraz ze skorupką.

Pisanki często robiono jeszcze przez dwa tygodnie po Świętach Wielkanocy, czasem aż do Zielonych Świątek. Dziewczęta dawały je chłopcom, kobiety obdarowywały się nawzajem.

Łemkowie

Na Łemkowszczyźnie zachodniej, tylko w niektórych wsiach robiono pisanki. Zaczynano już w Wielki Czwartek, a czynność tę wykonywały dziewczęta. Pisanki zdobiono techniką batikową, skromnymi wzorami: gwiazdek, kół, falistych linii. Technika batikowa polegała na nanoszeniu wzoru roztopionym woskiem, a następnie gotowania jajka w barwniku. Następnie wosk usuwano, uzyskując w ten sposób biały wzór na kolorowym tle.

Legendy

Z tradycją pisanek łączono kilka legend, innych niż we wsiach polskich. Pierwsza mówiła, że gdy Chrystusa przybijano do krzyża, z ran pociekła krew, ścinając się w małe czerwone jajeczka (kraszanki). Stojąca pod krzyżem Matka Boska oblewała je własnymi łzami zmieniając je w pisanki. Marta je pozbierała, a Matka Boska rozdała dzieciom na pamiątkę i przestrogę, by żyły w zgodzie i miłości.

Inna legenda mówi, że gdy Chrystus wisiał na krzyżu uklękła pod nim kobieta z koszem jaj, a spływająca krew je zafarbowała na czerwono.

Następna legenda mówi, że Matka Boska pisała pisanki małemu Jezusowi i dlatego kobiety barwią jajka i rozdają je małym dzieciom.

Wodą, w której gotowano pisanki, obmywano krowom wymiona, aby czarownica nie odebrała im mleka. Dziewczęta myły w niej nogi, by mieć ciała zdrowe i gładkie.

Skorupki palono w piecu, wrzucano do studni, żeby woda była zdrowa albo wyrzucano w sadzie w mało uczęszczane miejsce. Miały z nich wyrosnąć kwiatki „maruny”.

Wielkanoc w Bieszczadach — ciekawe nazwy

Jednobarwne jajka nazywane były: kraszankami, Sylwa, Sylwka, Hałka, hawka, całunka.

Pisanką nazywano jajko pokolorowane kilkoma kolorami.

Kraszanka była gotowana, bo przeznaczona była na to by „przerwać post”, bo pisanek się nie gotowało, żeby nie niszczyć w nich życiodajnej siły. Ugotowane pisanki były oznaką upadku obyczaju.

Przyrządy, jakimi pisano pisanki zwane były: kiestka, kystka, kaczało, pyszczka, kaniuk, pyszczok.

Kystka – to patyczek, rozłupany po jednej stronie, do niego włożony jest cienki rysik blaszki, owiązany nitką.

Kystka, kaniuk, kaczało- to przyrządy z blaszanymi lejkami albo gęsim piórem, ciekawie skonstruowane.

Pisaczkiem – nazwano patyczek z kawałkiem druta, na koću patyczka owiązany nitką.

Przy pisaniu dziewczyny trzymają „kystkę” nieruchomo, a obracają jajkiem.

Dawniej używano barwników wyłącznie roślinnych.

Wielkanoc w Bieszczadach

Wielkanoc w Bieszczadach Wielkanoc w Bieszczadach Wielkanoc w Bieszczadach Wielkanoc w Bieszczadach

Sam zwyczaj pisania pisanek wiąże się z symbolicznym znaczeniem jajka, które prawie u wszystkich ludów było źródłem i symbolem życia, początku, symbolem słońca, które daje życie, i jest symbolem początku świata.

By bliżej przyjrzeć się zwyczajom wielkanocnym w Bieszczadach i przepięknym pisankom oraz kraszankom, zapraszamy do Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej, gdzie dowiemy się bardzo wielu ciekawostek o tradycjach świątecznych  i zobaczymy piękną wystawę pisanek.

O tradycjach i życiu Bojków dowiemy się wiele w Muzeum Historii Bojków w Myczkowie.

Wielkanoc w Bieszczadach

Warto pogłębiać wiedzę o tradycjach, zwyczajach i historiach, które przetrwały do lat współczesnych.

Wielkanoc w Bieszczadach — materiały źródłowe:

  • „Wybór tekstów etnograficznych o dawnej Bojkowszczyźnie Zachodniej” – Olgi Solarz
  • „Świat Bojków” – Andrzej Karczmarzewski
  • „Świat Łemków” – Andrzej Karczmarzewski

Zobacz także: Noclegi w Wetlinie 

Porozmawiajmy o Bieszczadach!
Dołącz do grupy Bieszczady.Land na Facebooku



Zostań patronem portalu Bieszczady.Land


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.