Zbigniew Zamołojko – artysta spod Laworty

Fot. Aneta Jamroży

W niewielkim drewnianym domu u podnóża Laworty mieszka i tworzy Zbigniew Zamołojko. To „Bieszczadnik” z krwi i kości. Tu się urodził, z tym miejscem wiąże też swoją przyszłość. Uwiecznia bieszczadzkie krajobrazy i ukochane cerkwie. Pisze ikony, ale maluje też portrety oraz abstrakcje. Gdy w jego ręce trafi kawałek drewna, huby czy mchu szybko zamienia się w unikalną szopkę lub unikatową kompozycję przestrzenną.

Czytaj więcej...

Ryś Pędzelek – bieszczadzki przewodnik dla najmłodszych

Fot. Zrzut ekranu / Fragment grafiki panelu  BdPN

Chcesz zarazić swoje dziecko miłością do Bieszczad? Można zacząć od internetowego panelu „Odwiedź dzikie królestwo rysia Pędzelka”. Przyrodnicze kolorowanki, puzzle, zdjęcia ale i ciekawie podane informacje dotyczące m.in. górskich wędrówek mogą zaciekawić nie tylko najmłodszych. Są też świetną alternatywą na długie jesienno – zimowe wieczory.

Czytaj więcej...

Nowy rekord w Bieszczadach – ponad PÓŁ MILIONA turystów

Lato w Bieszczadach / fot. Grzegorz Miłkowski

Magia Bieszczadów przyciąga niczym magnes. O tym, że nie jest to pusty frazes, świadczy najnowsze podsumowanie sezonu turystycznego. Jak wyliczył BdPN, tylko w tym roku zakątek ten odwiedziło ponad 589 tysięcy turystów! To prawie 76 tysięcy więcej, niż w 2017 roku. Takiego wyniku jeszcze nie było…

Czytaj więcej...

„Moje Bieszczady” KSU w nowej odsłonie

Zrzut ekranu - fragment teledysku "Moje Bieszczady"

Gdyby wybierać najpopularniejsze utwory kultowej grupy KSU, kawałek „Moje Bieszczady” z pewnością znalazłby się w ścisłej czołówce, jeśli nie na 1. miejscu takiego zestawienia. Ostatnio, o hicie z 1993 r. znów głośno. Wszystko za sprawą teledysku, który jest efektem współpracy ustrzyckiej grupy z Amerykaninem polskiego pochodzenia.

Czytaj więcej...

55 lat temu żubry wróciły w Bieszczady!

Żubry przywiezione do Bereżek - 1963 r./ Fot. H. Osiniak

Był 30 października 1963 roku. O godzinie 5 rano, na terenie zagrody nad potokiem Zwór koło Bereżek, pojawiły się samochody przywożąc ogromne skrzynie, a w nich… 5 żubrów. Później dołączyły jeszcze dwa. Przez kilka miesięcy zwierzęta zacieśniały więzy, wspólnie zmagając się z surową zimą oraz przygotowując do wyjścia na wolność. I choć początki były trudne, powrót „królów puszczy”, których nie widziano w Bieszczadach od dwustu lat, zakończył się sukcesem. Dziś żyje ich tutaj ponad pół tysiąca!

Czytaj więcej...