Zimowe wędrówki po Bieszczadach. 6 rzeczy, które warto wiedzieć

Bieszczady zimą / Fot. Aneta Jamroży

Bieszczady zimą / Fot. Aneta Jamroży

Zimowe Bieszczady kuszą wspaniałymi krajobrazami, a wędrówka szlakami pokrytymi białym puchem na długo pozostaje w pamięci. Ta pora roku rządzi się jednak swoimi prawami, dlatego górskie wyprawy wymagają szczególnego przygotowania. Dobrze też wiedzieć, jakie zasady obowiązują na terenie BdPN o tej porze roku.

1. Zanim wyruszysz

Chatka Puchatka zimą / Fot. Aneta Jamroży

Chatka Puchatka zimą / Fot. Aneta Jamroży

Znaczną ilość śniegu, który może przykrywać oznaczenia, śliskie drogi, a często też ograniczona widoczność i niskie temperatury to tylko niektóre z zimowych zagrożeń, których nie powinniśmy bagatelizować.

Najważniejsza jest pogoda i panujące w górach warunki – szczególnie gdy mamy do czynienia z zimą w pełnym znaczeniu tego słowa. Aktualne warunki śniegowe oraz pogodowe można sprawdzić na stronie GOPR lub dzwoniąc do ich Stacji Ratunkowej w Ustrzykach Górnych (tel. 13 461 06 06). Warto też śledzić komunikaty Bieszczadzkiego Parku Narodowego na stronie BdPN. Przydatne są również kamerki internetowe.

Na stronie GOPR znajdziemy też informacje o stanie zagrożenia lawinowego, ostrzegają o nich też tablice umieszczone przy szlakach. I choć lawiny zdarzają się tutaj dość rzadko, nie można ich bagatelizować.

Fot. Miejsca lawinowe w Bieszczadach / Źródło: GOPR

Fot. Miejsca lawinowe w Bieszczadach / Źródło: GOPR

Nawet wybierając się w krótką trasę niezbędny będzie ciepły, dostosowany do pogody ubiór i co najważniejsze – odpowiednie, górskie obuwie. Zimą warto też wyposażyć się w raki lub tzw. raczki, które świetnie sprawdzą się na oblodzonych odcinkach szlaków. Jeśli wymagają tego warunki, można korzystać z rakiet, nart wyposażonych w foki, nart skiturowych oraz śladowych.

Podobnie jak i latem nie zapominajmy o odpowiedniej zawartości plecaka, w którym powinny się znaleźć m.in. mapa, zapasy jedzenia i picia czy zapasowa odzież.

Zimą należy wybierać trasy ze szczególną rozwagą – nie tylko ze względu na utrudnione warunki ale i czas przejścia, który o tej porze roku może być nawet dwukrotnie dłuższy niż latem. A dni są przecież o wiele krótsze.

Najbezpieczniejsze będą trasy krótkie i mało wymagające w pobliżu schronów czy schronisk, jak choćby szlak do Chatki Puchatka z Przełęczy Wyżnej.

Gdy jednak wybierzemy trudniejszą drogę, warto zgłosić nasze wyjście w stacji ratunkowej GOPR. Starajmy się też nie wychodzić w góry sami.

Więcej w artykule: Ferie w Bieszczadach: 5 rzeczy, o których warto pamiętać wychodząc w góry zimą

2. Czy wszystkie szlaki są otwarte

 Szlak na Małą Rawkę / Fot. Aneta Jamroży

Szlak na Małą Rawkę / Fot. Aneta Jamroży

Bieszczadzkie szlaki są otwarte zimą. Okresowo zamykane są tylko podczas sytuacji wyjątkowych, czyli niekorzystnych zjawisk jak: śnieżyce, oblodzenie szlaków, zagrożenie lawinowe, wiatrołomy czy zerwanie kładek na potokach. Informacje o tym znajdziemy na stronie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

3. Czy szlaki są płatne

 Punkt sprzedaży biletów na Przelęczy Wyżnej / Fot. Aneta Jamroży

Punkt sprzedaży biletów na Przełęczy Wyżnej / Fot. Aneta Jamroży

Zimą wstęp na bieszczadzkie szlaki turystyczne jest bezpłatny. Opłaty wstępu zaczną obowiązywać dopiero od 3 kwietnia 2020 roku.

4. Co z parkingami i toaletami

 Parking na Przeleczy Wyżniańskiej / Fot. Aneta Jamroży

Parking na Przełęczy Wyżniańskiej / Fot. Aneta Jamroży

Władze BdPN starają się utrzymać w stanie odśnieżonym parkingi w Wołosatem (wejście na Tarnicę), Brzegach Górnych (wejście na Połoninę Caryńską oraz Połoninę Wetlińską), na Przełęczy Wyżniańskiej ( wejście na Małą i Wielką Rawkę oraz Połoninę Caryńską) oraz w Ustrzykach Górnych (wejście na Połoninę Caryńską).

Zimowy cennik opłat za korzystanie z parkingów BdPN:

• motocykle – 6 zł
• samochody osobowe – 12 zł
• samochody osobowe do 1 godz. – 3 zł
busy – 14 zł
• samochody kampingowe (kampery) – 16 zł
• autokary – 27 zł
• autokary do 2 godz. – 13,50 z

Bezpłatnie udostępniane są toalety przy parkingu w Wołosatem jak również trzy suche toalety alpejskie: na Przełęczy Wyżnej (szlak w kierunku Połoniny Wetlińskiej), Przełęczy Bukowskiej i w Wetlinie Starym Siole (szlak w kierunku Przełęczy Orłowicza).

5. Czego nie można robić

Zimowy szlak / Fot. Aneta Jamroży

Zimowy szlak / Fot. Aneta Jamroży

Choć zimowa aura zachęca – szczególnie najmłodszych – do korzystania z sanek czy popularnych „jabłuszek”, na bieszczadzkich szlakach należy o tym zapomnieć. Obowiązuje tu bezwzględny zakaz zjazdów, który dotyczy zarówno wspomnianych sanek czy „jabłuszek”, jak również nart czy desek snowboardowych. Wyjątkiem mogą być wyznaczone przez dyrektora parku odcinki szlaków (po ich uruchomieniu).

Podobnie jak w sezonie letnim na szlakach BdPN obowiązuje zakaz wprowadzania psów, hałasowania, jak również pozostawiania odpadów i resztek jedzenia, które wabią dzikie zwierzęta. Nie wolno poruszać się też na szlakach po zmroku i przed świtem. Szczegóły w regulaminie BdPN.

Turystyka zimowa w Bieszczadzkim Parku Narodowym / Źródło: BdPN

Turystyka zimowa w Bieszczadzkim Parku Narodowym / Źródło: BdPN

6. Gdy potrzebna pomoc

Zimowe oznakowanie / Fot. Aneta Jamroży

Zimowe oznakowanie / Fot. Aneta Jamroży

Zimowa orientacja w terenie jest dużo trudniejsza niż latem, na co wpływ ma zalegający śnieg. Dlatego też oprócz oznakowania szlaków widocznego na drzewach, funkcjonuje także zimowy system. Chodzi o czerwone tyczki o wysokości 250 cm na których znajdują się ponumerowane tabliczki. Znajdziemy je powyżej górnej granicy lasu, w strefach połoninowych. Mają one ułatwiać wędrówkę i wskazać przebieg szlaku gdy zalegnie na nim gruba pokrywa śniegu. W razie potrzeby ułatwią też pracę Górskiemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu. Każdy numer zamieszczony na tyczkach ma przypisaną, znajomą służbom lokalizację GPS. Gdy więc potrzebna będzie pomoc, czy to z powodu kontuzji, czy też utraty orientacji w terenie, dzwoniąc do ratowników (601 100 300 lub 985) należy podać numer widniejący na najbliższej tabliczce.

Wychodząc w góry, czy to latem czy zimą, warto także zainstalować aplikację „Ratunek”, dzięki której służby ratownicze są w stanie precyzyjnie ustalić położenie osoby potrzebującej pomocy.

Porozmawiajmy o Bieszczadach!
Dołącz do grupy Bieszczady.Land na Facebooku



Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.