5 rzeczy, które warto wiedzieć szukając noclegu w Bieszczadach

fot. archiwum

fot. archiwum

Domki, hotel, agroturystyka, a może schronisko… Kto wybiera się na urlop do krainy Biesów i Czadów ma w tej kwestii szeroki wybór. Co szczególnie warto wziąć pod uwagę przeglądając oferty bieszczadzkich noclegów?

 

1. Bieszczadzki nocleg – ale gdzie?

Szukając noclegu w Bieszczadach często naszym celem są miejscowości usytuowane w okolicy najpopularniejszych szczytów. Jeśli wybieramy się tam w sezonie letnim, warto zainteresować się rezerwacją dużo wcześniej. Dotyczy to głównie położonych przy szlaku na Tarnicę – Ustrzyk Górnych i Wołosatego oraz Mucznego, skąd jest najkrótsza trasa na Bukowe Berdo. Jeśli celujemy w niższe ceny, a więc agroturystykę, musimy pamiętać, że baza noclegowa jest tam dość skromna. Więcej miejsc znajdziemy w tamtejszych (też nielicznych) hotelach czy zajazdach – trzeba się jednak przy tym liczyć z wyższymi cenami.

Fot. Aneta Jamroży

Ustrzyki Górne/Fot. Aneta Jamroży

Szerszy wybór wśród bieszczadzkich noclegów jest np. w Cisnej, Wetlinie czy Smereku – jednak i tu nie ma co zwlekać z rezerwacją. Osobnym tematem są noclegi w okolicach Jeziora Solińskiego, gdzie domków, hoteli czy ofert agroturystycznych wydaje się zdecydowanie najwięcej.

Niewątpliwym plusem noclegu własnie w Ustrzykach Górnych, Wołosatem, Wetlinie czy Smereku jest dostępność busów, które dowożą turystów na szlaki. Dzięki temu możemy odłożyć kluczyki do auta i nie martwić się dojazdami, parkingami itp. Osoby, dla których tego typu wygoda nie ma znaczenia, a cenią przede wszystkim odskocznię od tłumów, mają szeroki wybór wśród innych bieszczadzkich miejscowości bardziej oddalonych od popularnych szlaków.

 

2. Bieszczadzki hotel, domek, agroturystyka czy schronisko?


Co kto lubi i na co kogo stać. To zasada, którą kierujemy się przy wyborze, nie tylko bieszczadzkiego noclegu.

Hotel to zazwyczaj opcja dla osób o zasobniejszym portfelu. Dziś, nawet w dzikim zakątku, jakim są Bieszczady – SPA,  czy podobne udogodnienia są coraz częściej spotykane. Dlatego też ściągają tu nie tylko osoby zafascynowane górskimi wędrówkami. Także i te pragnące zaznać szeroko pojętego relaksu – tak dla ducha, jak i ciała.

Domki – przynajmniej na pozór stwarzają możliwość największego azylu. Jeśli są odpowiednio ulokowane i odseparowane od innych budynków – owszem. Zdarza się jednak, że ustawione w równym rządku i niedużych odstępach mogą okazać się kłopotliwe, gdy sąsiedztwo do siebie nie pasuje. Dobrze wcześniej to sprawdzić.

Agoturystyka, a więc pokoje do wynajęcia, to opcja kameralna i praktyczna, bo raczej oszczędna. Jeśli trafimy na dobrych gospodarzy, często jest możliwość ciekawej rozmowy, zapoznania się z lokalnymi zwyczajami oraz spróbowania czy nabycia tutejszych specjałów. Pamiętajmy jednak, że obiecywane w ofertach cisza i spokój, niekoniecznie się sprawdzą gdy zamieszkamy np. w obiekcie kilkunastopokojowym. Warto więc zwrócić uwagę na liczbę miejsc, jak również opinie byłych gości.

Górskie schroniska kojarzą się raczej ze spartańskimi warunkami, jednak obecnie, wiele tego typu miejsc noclegowych może się śmiało równać z klasycznymi bieszczadzkimi noclegami. Chlubnym przykładem jest choćby „Koliba” (Więcej w artykule: Koliba – schronisko nie tylko dla studentów) na Przełęczy Przysłup Caryński, gdzie czekają na turystów schludne pokoje –w tym z łazienką, możliwość ciepłego posiłku na miejscu, bliskość szlaków, a to wszystko przy rozsądnych cenach. Trzeba się jednak liczyć z tłumami turystów. Za to bieszczadzki klimat przy wieczornym ognisku – niepowtarzalny!

Fot. Aneta Jamroży

Koliba/Fot. Aneta Jamroży

 

3. Z ceną różnie bywa

Cena, jaką płacimy za nocleg, nie zawsze jest adekwatna do warunków, w jakich nocujemy. Szczególnie gdy nie jest to hotel. Potwierdzenie tego znajdziemy w wielu komentarzach. Można zapłacić przysłowiowe grosze za super kwaterę, ale jest też szansa, że niespodzianka spotka nas w drugą stronę.

Podstawą jest dokładne sprawdzenie oferty. Piękny pokój może mieć np. wspólną łazienkę na korytarzu, często cenę podbijają też obligatoryjne posiłki, których niekoniecznie potrzebujemy, gdy nie ma nas przez cały dzień. Warto zapytać też, czy w danym miejscu obowiązują upusty związane z dłuższym pobytem.

Przeglądając propozycje noclegów nie zaszkodzi zainteresować się otoczeniem obiektu, który wybieramy – a gdy nie widać go na zdjęciach, zapytajmy gospodarza o najbliższe sąsiedztwo. Cisza i spokój, których tak często szukamy w Bieszczadach, mogą mieć różną cenę.

No i nie zaszkodzi poczytać komentarzy na temat wybranego przez nas miejsca noclegowego. Choć nie raz opinie bywają mocno subiektywne, dobrze jest sprawdzić zdanie większości byłych gości obiektu.

 

4. Opcja grillowa, a może ognisko?

Wyjazd w Bieszczady to dla wielu unikalna okazja by wieczorem miło spędzić czas przy grillu a najlepiej ognisku. O ile każdy z nas może bez problemu kupić grill i nie zajmuje on wiele miejsca, nie zawsze możemy rozłożyć go na posesji, gdzie gościmy. Warto więc wcześniej zapytać. Owszem – często do dyspozycji turystów są wiaty grillowe, czy ogniskowe, jednak chcąc nie chcąc jesteśmy tam skazani na towarzystwo innych. Jeśli zależy nam na kameralności, szukając noclegu także  warto się zorientować, jak się sprawy mają. Szczególną kwestią są ogniska, które nierzadko wiążą się z dodatkową opłatą za opał.

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

 

5. Czy brać zwierzęta w Bieszczady?

Wybierając się na urlop, wielu turystów zabiera ze sobą swoje czworonożne pupile. Czy warto brać je także w Bieszczady? Kwestią podstawową jest polityka obiektu, do którego się wybieramy – nie wszędzie zwierzęta są akceptowane. Bieszczadzcy gospodarze nierzadko mają własne psy, więc wolą nie kusić losu ewentualną konfrontacją z innymi czworonogami. Osobny temat to dzikie zwierzęta żyjące w okolicznych lasach. Nigdy nie wiemy czy na posesję nie wtargnie np. lis – co wymusza na nas szczególną opiekę nad naszymi pupilami. Warto też wiedzieć, że regulamin Bieszczadzkiego Parku Narodowego zabrania wprowadzania psów na szlaki turystyczne i ścieżki przyrodnicze, za wyjątkiem odcinków prowadzących wzdłuż dróg publicznych.

Porozmawiajmy o Bieszczadach!
Dołącz do grupy Bieszczady.Land na Facebooku



Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.