Zbigniew Zamołojko – artysta spod Laworty

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

W niewielkim drewnianym domu u podnóża Laworty mieszka i tworzy Zbigniew Zamołojko. To „Bieszczadnik” z krwi i kości. Tu się urodził, z tym miejscem wiąże też swoją przyszłość. Uwiecznia bieszczadzkie krajobrazy i ukochane cerkwie. Pisze ikony, ale maluje też portrety oraz abstrakcje. Gdy w jego ręce trafi kawałek drewna, huby czy mchu szybko zamienia się w unikalną szopkę lub unikatową kompozycję przestrzenną.

Odkąd pamięta uwiecznia otaczającą go przyrodę, z którą chętnie obcuje, mieszkając na ustroniu w Brzegach Dolnych. – Choć mam kilku sąsiadów, zdarza się, że przez cały dzień nikogo nie widzę, z nikim nie rozmawiam. Odwiedzający mnie turyści zazdroszczą mi panującej tu ciszy, którą przerywa jedynie tykanie zegara lub śpiew ptaków – przyznaje Zbigniew Zamołojko.

Bieszczady w kawałku drewna

Nie dziwi więc, że sporą część jego dzieł, stanowią malownicze połoniny czy urokliwe cerkiewki. Potrafią złapać za serce bez względu na to czy widnieją na ogromnych płótnach, czy niewielkich, surowych kawałkach drewna. Z obrazów wyłaniają się też twarze, przebijają kwiaty… Do refleksji pobudzają abstrakcje, przykuwają uwagę – ikony.

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Bieszczady na obrazie Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Bieszczady na obrazie Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Zaciekawić mogą nie tylko obrazy. Urzekające w swojej prostocie jest też oryginalne rękodzieło – szczególnie szopki, w których mały Jezusek leży pod dachem z huby, na mchu, otoczony korą albo bezpośrednio na kawałku drewna. Jedną z nich – strzelistą – ktoś nazwał nawet bieszczadzką Sagradą Familią.

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Szopka nazwana "bieszczadzką Sagradą Familią" autorstwa Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Szopka nazwana „bieszczadzką Sagradą Familią” autorstwa Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

 

Szopka autorstwa Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Szopka autorstwa Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Szopka autorstwa Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Szopka autorstwa Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Maluje różnymi technikami. – Najczęściej akrylem, który szybko schnie, dzięki czemu można nakładać kolejną warstwę. Lubię też rysować piórkiem i węglem – mówi. A kiedy przychodzi wena? – Wszystko jest kwestią potrzeby wewnętrznej. Jeżeli chcę się skupić czy medytować, to kopiuję ikonę. Kiedy chcę się wyżyć rozkładam duże płótno i oddaję się szaleństwu malowania, wyrzucając z siebie różne emocje.

Zbigniew Zamołojko/Fot. Aneta Jamroży

Zbigniew Zamołojko/Fot. Aneta Jamroży

Jeszcze do niedawna można go było spotkać w autorskiej galerii na ustrzyckim rynku. W środowisku lokalnym jest zresztą dobrze znany. Od wielu lat dzieli się tu swoim doświadczeniem. Niejednokrotnie powierzano mu tworzenie obrazów do tutejszych świątyni jak również prace konserwatorskie. Dla kościoła pw. NMP w Ustrzykach Dolnych namalował dwa obrazy: „Jezu Ufam Tobie” oraz Matkę Boską Częstochowską do głównego ołtarza. Dla kościoła św. Józefa wykonał kopię dzieła obrazu Ecce Homo św. Brata Alberta. W cerkwi w Moczarach pw. Wezwaniem Niepokalanego Serca NMP poproszono go, by namalował dzieło do ołtarza głównego. Obraz eksponujący serce Maryi wyróżnia się złotym tłem, nawiązującym do ikon. Prace na zamówienie to jednak tylko jedno z wyzwań w pracy pana Zbigniewa.

Ustrzyki Dolne sprzed 40 lat

Ustrzyki Dolne sprzed ponad 40 lat na obrazie Zbigniewa Zamołojki/Fot.Aneta Jamroży

Ustrzyki Dolne sprzed ponad 40 lat na obrazie Zbigniewa Zamołojki/Fot.Aneta Jamroży

A do jakich obrazów artysta żywi szczególny sentyment i nigdy by się ich nie pozbył? – Mam bardzo stary obraz pt. „Ul. Naftowa w Ustrzykach Dolnych”. Malowałem go w plenerze ponad 40 lat temu – wspomina bieszczadzki artysta. – Niestety obraz trochę już ściemniał – dodaje. Dzieło wisi w jego sypialni, zaraz obok wizerunku babci. Portret ten stworzyłem w 1985 r. Uważam, że jest bardzo udany, pewnie dlatego, że był z serca malowany – uśmiecha się pan Zbigniew.

To właśnie babcia, jako jedyna z rodziny doceniała talent wnuka, popierała jego pasję i wierzyła, że wyrośnie z niego artysta. On odwdzięczał się malując dla niej kredkami święte obrazki w większym formacie.

Portert babci na obrazie Zbigniewa Zamołojki

Portret babci Zbigniewa Zamołojki/Fot. Aneta Jamroży

Już w podstawówce zaczytywał się w życiorysach artystów i „Wiadomościach o sztuce”. Chodził w plenery po górach, gdzie powstawały pierwsze amatorskie prace. Szczególne miejsce w jego sercu zajęły cerkwie. Dziś wie o nich prawie wszystko. – Marzyłem, żeby dojechać do każdej miejscowości, gdzie się one ostały. Ciekawiła mnie historia i ludzie, którzy tu kiedy żyli – wspomina. – Były to dla mnie i są miejsca pełne uroku i tajemnicy. Szczególnie bliskie są mi świątynie w Równi oraz Jałowem.

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Prace Zbigniewa Zamołojki /Fot. Aneta Jamroży

Przyszły artysta miał szczęście, że trafił w szkole podstawowej na dobrego nauczyciela wychowania plastycznego, pod którego okiem doskonalił swoje zdolności. Szlifował je następnie w Liceum Sztuk Plastycznym w Jarosławiu. – Było to spotkanie z wielkim światem. Nauczali tam wybitni pedagodzy, m.in. Wiktor Śliwiński, Edward Kieferling, Irena Oryl i Anna Jenke, której portret – wykonany własnoręcznie wisi dzisiaj na czołowym miejscu w moim domu. Był to dla nie wielki autorytet. Obecnie trwa jej proces beatyfikacyjny – opowiada.

Anna Jenke na obrazie Zbigniewa Zamołojki/Fot. Aneta Jamroży

Anna Jenke na obrazie Zbigniewa Zamołojki/Fot. Aneta Jamroży

Okres jarosławskiego liceum odcisnął się głęboko na dalszej postawie życiowej i twórczej Zbigniewa Zamołojki. Kolejnym etapem była Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie. – Chociaż nie dostałem się do pracowni prof. Nowosielskiego to właśnie on napisał mi w recenzji dyplomu, że ceni indywidualny walor moich prac – przyznaje.

Śladem monachijskich realistów

Studiując z daleka od Bieszczad, pan Zbigniew tęsknił za rodzinnymi stronami. Wrócił do Ustrzyk Dolnych zakładając rodzinę. Miał jednak obawy. Co dalej? Jak zaistnieć z dala od wielkich ośrodków kulturalnych. Znalazł niszę w szkolnictwie pracując z dziećmi i młodzieżą w bieszczadzkich szkołach. Jednocześnie w zaciszu domowym powstawały i wciąż powstają kolejne prace. Pokazywał je na wystawach indywidualnych i zbiorowych. Najbardziej prestiżową była ta indywidualna w Monachium. – Było to ogromne wyzwanie, szczególnie pod względem logistycznym. Podczas transportu kolega Jacek słusznie zauważył, że jechaliśmy z moimi pracami podobnie jak kiedyś nasi XIX-wieczni realiści – uśmiecha się nasz rozmówca.

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. archiwum artysty

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. archiwum artysty

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. archiwum artysty

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. archiwum artysty

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. archiwum artysty

Jedna z prac Zbigniewa Zamołojki /Fot. archiwum artysty

W 2011 r. artysta otworzył na ustrzyckim rynku Galerię. Po 7 latach jej prowadzenia zdecydował wrócić „na swoje”. Turystów zaprasza do drewnianego domku w Brzegach Dolnych, gdzie obecnie mieszka. Tam mogą obejrzeć i kupić jego prace, poczytać jego wiersze, podejrzeć przy pracy, a czasem po prostu porozmawiać przy kawie…

Kontakt do Zbigniewa Zamołojki znajdziemy na stronie artysty.

Porozmawiajmy o Bieszczadach!
Dołącz do grupy Bieszczady.Land na Facebooku



Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.