Terka – Studenne – Rajskie to szlak wspomnień i historii

Kapliczka w Rajskiem /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Kapliczka w Rajskiem /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Jest to wycieczka pełna wspomnień i pięknych widoków. Zanim w nią wyruszysz, dobrze zorientuj się na mapie, nie znajdziesz tutaj wydeptanych ścieżek. To miejsca dla koneserów ciszy i łagodnego spokoju. Wiedza o historii jest niezbędna.

 Od Bukowca zielonym szlakiem

Oznaczenia szlaku / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Oznaczenia szlaku / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Od górnego krańca Bukowca, idąc przez niewysoki grzbiet, dojedziemy do wsi Terka. Już nawet w tym pierwszym godzinnym marszu czekają nas piękne widoki. Z oddali widzimy dzwonnicę parawanową przy nieistniejącej już cerkwi w Bukowcu, a także po wejściu na wzniesienie zobaczymy panoramę Terki wraz z dzwonnicą parawanową przy cmentarzu.

Bukowiec - cerkwisko / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Bukowiec – cerkwisko / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Jedna z najstarszych wsi

Terka, położona w dolinie Solinki, u podnóża odosobnionego masywu Tołstej (749 m n.p.m.) to jedna z najstarszych wsi bieszczadzkich. Założona przed 1463 rokiem, z końca XV wieku pochodzi wzmianka o klasztorze prawosławnym w Terce, pamiątką po nim jest nazwa wzgórza Monaster, górującego nad mostem na Solince. W centrum wsi stoi parawanowa dzwonnica, a obok zachowana podmurówka nieistniejącej cerkwi. Na cmentarzu płyta upamiętniająca śmierć mieszkańców wsi, zamordowanych 9 lipca 1946 r przez polskich żołnierzy, w odwecie za powieszenie przez UPA osób współpracujących ówczesnymi władzami. Smutna, tragiczna historia tych stron. Jeden z wielu dramatów rozgrywających się na tych terenach.

Panorama na Terkę / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Panorama na Terkę / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Widok ze starego mostu na Monastyr / fot.Lidia Tul-Chmielewska

Widok ze starego mostu na Monastyr / fot.Lidia Tul-Chmielewska

Ku Studennemu – wsi tylko z nazwy

Za znakami trasa wiedzie przez wieś, gdzie przetrwało kilka drewnianych starych chałup, a także szkoła – jedna z najstarszych w tym regionie. Niestety budynek szkoły chyli się ku upadkowi. Idąc za szlakiem po ok 30 minutach wchodzimy na przełęcz Korb. Mamy tutaj przepiękny widok na dolinę Sanu, z wałem Otrytu po lewej i odnogami Połoniny Wetlińskiej po prawej. Od tego miejsca, o ok. 300 m na północ stała do wojny niewielka wioska Studenne.

Studenne / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Studenne / fot. Lidia Tul-Chmielewska



Studenne było małą wsią, lokowana prze 1580 rokiem. Większość jej mieszkańców stanowili Rusini. W sierpniu 1946 roku około 20 rodzin wysiedlono na Ukrainę, pozostałych mieszkańców – 300 osób wywieziono na Ziemie Odzyskane. Opuszczone domy rozebrano i zniszczono. Dziś to jedynie nazwa miejsca na mapie – po wsi oprócz zarośniętych pozostałości zabudowań, nie ma śladu.  W górnej części dawnej wsi, na charakterystycznym przewężeniu między dwoma potokami, wyraźnie na wzgórzu – mamy dziś pozostałości po drewnianej cerkwi greckokatolickiej pw. Narodzenia NMP oraz pozostałości (znikome) cmentarza.

Miejsce po cerkwi w Stunennem / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Miejsce po cerkwi w Stunennem / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Dalej już do mostu na Sanie

Idąc dalej, wydeptaną drogą, przez zarośnięty teren dawnej wsi, po ok 40 minutach dotrzemy do mostu na Sanie. Latem jest to wspaniałe miejsce do kąpieli. Stąd mamy ok 3 km marszu do dojścia do obwodnicy Rajskiem. Od mostu w odległości ok 500 m po lewej mamy ujście małego potoku. Tutaj kiedyś istniał przysiółek Studennego zwany Pod Tołstą. Tryskało tutaj źródełko, które według opowieści  uważane było za cudowne, a nad nim stała kaplica wzniesiona w 1873 roku. Podczas budowy drogi źródełko zostało zasypane, kaplica legła w ruinie. Nieco dalej była stara kopalnia ropy naftowej.

Studenne - kapliczka / archiwum B.Tondos i J.Tura

Studenne – kapliczka / archiwum B.Tondos i J.Tura

Rajskie – kiedyś wieś odcięta bezdrożami od świata

Rajskie / archiwum cerkiew

Rajskie / archiwum cerkiew

Wioska Rajskie położona przy ujściu Sanu do Zalewu Solińskiego. Obecnie ma charakter typowo letniskowy. Jest tutaj duża baza domków wczasowych, gospodarstw agroturystycznych i kwater prywatnych. Miejsce tak urokliwe i tak niespotykanie piękne i ciche. Spacerując po przepięknie zielonych łąkach Rajskiego, można nie mieć świadomości, że wioska ta przeszła jedne z najbardziej tragicznych losów swoich mieszkańców.

Rozgrywały się tutaj jednak wielkie dramaty. Stacjonujące sotnie UPA siały terror mordując całe rodziny. Wiosną 1946 roku, by położyć kres tragediom, jakie się we wsi rozgrywały, wysiedlono część ludności na Ukrainę a 24 maja 1946 UPA spaliło wówczas 130 gospodarstw Rajskiego. Pozostałych mieszkańców wysiedlono pod koniec kwietnia 1947 r. na Ziemie Odzyskane. Cerkiew tutaj zniszczona, przetrwała po wojnie ponad 30 lat, popadając w ruinę. W latach 70-tych i 80-tych mieszkańcy Rajskiego starali się zaadoptować cerkiew na kościół rzymskokatolicki. Niestety ówczesne rządy by nie dopuścić do utworzenia kościoła 24 marca 1980 roku, doprowadziły do wysadzenia cerkwi w powietrze. Po cerkwi pozostała mocno zarośnięta sterta gruzu i kamieni. Obok stoi charakterystyczna lipa, która ucierpiała na skutek wybuchu.

Cerkwisko w Rajskiem / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Cerkwisko w Rajskiem / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Zachował się krzyż ze zwieńczenia kopuły cerkwi oraz kilka starych zniszczonych nagrobków. Na uwagę zasługuje murowana kapliczka w Rajskiem, która została  wzniesiona w XIX wieku na wzgórzu zwanym Hrab (Grab).

Kapliczka w Rajskiem / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Kapliczka w Rajskiem / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Historie, które warto poznać

W Rajskiem zamieszkiwał przez dwa lata gen. Zygmunt Berling – dowódca spod Lenino, a także Józef Pawłusiewicz pułkownik Wojska Polskiego – dowódca polskiego oddziału samoobrony w Bieszczadach pseudonim „Wujek”, hodowca psów gończych. Ciekawą historię o pułkowniku opisuje nam Wanda Żółkiewska w książce dla młodzieży „Dzikus, czyli wyjęty spod prawa”.

Kapliczka w Rajskiem /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Kapliczka w Rajskiem /fot. Lidia Tul-Chmielewska

Wiele można opisać o każdej z tych miejscowości, a także i o każdej innej zagubionej w leśnych ostępach. Każda ma swoją historię, w którą wrośli przez pokolenia mieszkańcy. Zarówno Ci, którzy nadal mieszkają od pokoleń, jak i ci, których wysiedlono.

Studenne / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Studenne / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Poruszając się tymi terenami, oznakowanymi szlakami, bądź bardziej orientując się jedynie przy pomocy map, jedno mamy zagwarantowane – bieszczadzki dziki spokój. Wiele tych terenów to mało uczęszczane szlaki – wymagające i często bardzo dzikie. Nawet w sezonie, gdzie na Połoninach tłok i gwar, tutaj „ni żywego, ni ducha” – jak powiadają prawdziwi wędrowcy. Trasa zajmie nam ok 3,5 godziny widokowego spaceru.

Porozmawiajmy o Bieszczadach!
Dołącz do grupy Bieszczady.Land na Facebooku



Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.