„Detoks…” – nowa książka o Beksińskim

Fot. Archiwum Muzeum Historycznego w Sanoku

Fot. Archiwum Muzeum Historycznego w Sanoku

„Została mi samotność i gorycz porażki…”- pisał w liście do Łukasza Banacha, Zdzisław Beksiński. Młody artysta, któremu udało się nawiązać kontakt z sanockim malarzem, dziś ujawnia ich prywatną korespondencję oraz niepublikowane zdjęcia prac Mistrza. Premiera książki „Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa” już 30 stycznia 2018.

Wydaje się, że o Zdzisławie Beksińskim wiemy już niemal wszystko. Światło dzienne ujrzały już m.in. jego dzienniki, listy, a także domowe nagrania. Powstają kolejne filmy (Więcej w artykułach: Przeczytaj listy Beksińskiego, zobacz dokument o jego rodzinie i Film o Beksińskich w kinach wcześniej niż planowano), a w sanockim Muzeum możemy zobaczyć nie tylko jego dzieła, ale i wnętrze jego pracowni (Więcej w artykule: Zamek w Sanoku – bywali tu królowie, dziś króluje Beksiński). W rodzinnym mieście artysty powstała również ścieżka „Śladami Rodu Beksińskich”, której jednym z przystanków jest grób Zdzisława (Więcej w artykule: Śladami Rodu Beksińskich po Sanoku). To jednak nie koniec odkrywania tego artysty…

„Została mi samotność i gorycz porażki oraz nieprzytomne pieprzenie rozmaitych dziennikarzy, którym wydawało się, że rozumieją to, co mówiłem im ja i inni ludzie, którym z kolei wydawało się, że rozumieją to, co im mówił Tomek. Tak więc na dodatek wyszedłem na głównego winowajcę losu mojego syna, bo Tomek „nie był kochany”, a na dodatek ja malowałem pesymistyczne obrazy. Ma Pan to, czego nie miał on, czyli drugiego człowieka, ową Alicję, którą wydaje się Pan cenić. Na Boga, niechże Pan tego nie rozpieprzy, bo potem nie da się niczego już odbudować, a to jest najważniejsze, co można na tym świecie mieć. Jestem w tej dziedzinie profesjonalistą, bo straciłem wszystkich i nie mam już nikogo”

Fragment listu Zdzisława Beksińskiego do Łukasza Banacha (Normana Leto), 10 sierpnia 2000 r.

To tylko urywek korespondencji, jaką zdecydował się ujawnić w książce filmowiec i pisarz. Łukasz Banach, jeszcze jako młody artysta, zafascynowany twórczością Zdzisława Beksińskiego postanowił zaryzykować i nawiązać kontakt ze znanym i kontrowersyjnym twórcą. Udało się. Mimo dzielącej ich różnicy 52 lat zaczęli intensywnie do siebie pisać. Coraz bardziej intymnie, szczerze i odważnie. O sztuce, samotności, depresji i śmierci. Nie bali się stawiać sobie najważniejszych pytań. Przyjaźń przerwało morderstwo Zdzisława Beksińskiego. Została jednak korespondencja, która pozwala zobaczyć Mistrza w prywatnej odsłonie.

Detoks

Najnowsza publikacja „Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa” powstała we współpracy Łukasza Banacha/Normana Leto z Jarosławem Skoczniem, który także znał osobiście artystę z Sanoka. Współautorów książki będzie można posłuchać na spotkaniu promującym publikację, 31 stycznia w salonie Empik Junior w Warszawie o godz. 18.

spotkanie detoks

Norman Leto (ur. 1980) – właściwie Łukasz Banach. Artysta wizualny, filmowiec i pisarz. Tworzy obrazy, fotografie, prace wideo, obiekty i instalacje, zarówno w przestrzeni fizycznej, jak i w rzeczywistości wirtualnej. Pracuje na pograniczu fabularnej fikcji, filozofii oraz nauk ścisłych. Jego prace znajdują się m.in. w kolekcjach CSW Zamek Ujazdowski, Muzeum Narodowego w Krakowie, Galerii Arsenał w Białymstoku, Fundacji Sztuki Polskiej ING, Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie (MOCAK). Na wczesnym etapie twórczości współpracował m.in. ze Zdzisławem Beksińskim i Krystianem Lupą. Debiutował w 2007 roku w CSW Zamek Ujazdowski. W 2012 roku nominowany do Paszportów Polityki w kategorii Sztuki wizualne. W roku 2012 Leto rozpoczął pracę nad drugim pełnometrażowym filmem „Photon”, który na siedemnastej edycji festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu otrzymał w głównym konkursie Nagrodę Publiczności.

 
Jarosław Mikołaj Skoczeń (ur. 1961) – dziennikarz, pisarz, poeta. Autor książek: „Trolejbus ludzie i media”, „Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia”, oraz tomików poezji, m.in.: „Czarne kolorowe konie”, „Stanąłem na dachu Twych zamkniętych powiek”, „Litania do M” i „Okna krzykiem otwarte”. Jego poezja jest dosadna, przedstawia swoisty bunt przeciw kultowi sztucznego piękna, maluje słowem w drastyczny sposób – przemijanie, zniszczenie, ból, cierpienie, rozkład i śmierć.
Ma w swoim dorobku dziennikarskim m.in. audycję w Radiostacji pt. „Jest robota” oraz program telewizyjny w TVP1 pod tym samym tytułem, audycje pt. „Rozmowy Czarno Białe” i „Twój interes”, emitowane przez Antyradio.
Zdzisława Beksińskiego poznał w 2000 r., jako przedstawiciel pisma „Techno Party” i wytwórni fonograficznej SPV Poland. Udał się do malarza z propozycją umieszczenia jego grafik na płycie zespołu Legendary Pink Dots, by uczcić pamięć po niedawno zmarłym Tomaszu Beksińskim, synu malarza, dziennikarzu muzycznym, który był wielkim fanem zespołu. Znajomość ta rozwinęła się, co umożliwiło przeprowadzenie wywiadów radiowych i prasowych ze Zdzisławem Beksińskim. Współpracowali aż do tragicznej śmierci artysty.

 

 

Porozmawiajmy o Bieszczadach!
Dołącz do grupy Bieszczady.Land na Facebooku



Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.