Pijany niedźwiedź i bezczelny wilk, czyli… bieszczadzkie opowieści Kazimierza Nóżki

Kazimierz Nóżka z Agą, Lesiem i Grzesiem (fotomontaż) /Fot. Archiwum Kazimierza Nóżki
Jak pachną „miśki”? Czy mistrzami kamuflażu mogą być ogromne żubry? Po czym poznać kotożbika? Odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań można poznać w wydanych ostatnio opowieściach Kazimierza Nóżki. Leśniczy z Polanek, który zasłynął obroną niedźwiedziej rodziny przed wilczą watahą, zdradza też dalszy ciąg tej poruszającej historii…

Powstaje film o bieszczadzkiej legendzie!

Fot. Archiwum prywatne Lutka Pińczuka/www.facebook.com/Luteklegendabieszczad
Życie Lutka Pińczuka, wieloletniego gospodarza Chatki Puchatka, to gotowy materiał na scenariusz filmowy. I w końcu ktoś po niego sięgnął! Historię bieszczadzkiej legendy splecioną z losami kultowego schroniska na Połoninie Wetlińskiej zobaczymy w filmie dokumentalnym. Ruszyły już pierwsze prace.

Leśniczy, co z niedźwiedziami się brata

Kazimierz Nóżka z Agą, Lesiem i Grzesiem (fotomontaż) /Fot. Archiwum Kazimierza Nóżki
Mówi się, że szansa na spotkanie niedźwiedzia to jak wygrana w totka. Gdyby rzeczywiście tak było, to Kazimierz Nóżka byłby prawdziwym milionerem. Leśniczy z Nadleśnictwa Baligród spotyka „miśki” średnio... 3 - 4 razy w miesiącu, co uwiecznia na unikalnych zdjęciach oraz filmach. Zdarzyło mu się nawet, ochronić swoich ulubieńców przed watahą wilków!