Komańcza

Początek bieszczadzkiej przygody Licząca ponad 500 lat miejscowość usytuowana jest w kotlinie potoku Osławica oraz Barbarka. Dla turystów przyjeżdżających z zachodu Polski, Komańcza to początek bieszczadzkiej krainy. Region ten słynie głównie z Klasztoru Sióstr Nazaretanek, w którym przebywał internowany Prymas Tysiąclecia Kardynał Stefan Wyszyński, jednak wyjątkowych miejsc jest tam więcej… Komańcza leży na szlaku architektury drewnianej województwa podkarpackiego. To tutaj znajduje się m.in. dawna greckokatolicka cerkiew parafialna Opieki Matki Bożej, wzniesiona w 1802 roku. 13 września 2006 cerkiew wraz z całym wyposażeniem doszczętnie spłonęła (udało się uratować jedynie zabytkową dzwonnicę). Po 4 latach cerkiew odbudowano wg jej pierwotnych projektów. Zabytkowe cerkwie znajdują się również na terenie całej gminy Komańcza m.in. w Radoszycach, Rzepedzi (wraz z dzwonnicą z 1824 roku), Smolniku, Szczawnem. Jedną z ciekawszych i na pewno wartych obejrzenia jest cerkiew w Turzańsku, która w czerwcu 2013 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Innym ciekawym miejscem są pozostałości

Pogórze bieszczadzkie

Pogórze bieszczadzkie stanowi pewnego rodzaju bramę wjazdową do Bieszczadów. Już na początku naszej przygody z Bieszczadami czeka tam na nas wiele atrakcji. W okolicy jest bardzo dużo ciekawych szlaków. Zarówno górskich, oznakowanych różnymi kolorami, jak i tych turystyczno – tematycznych jak np. szlak wodny „Błękitny San”, który najlepiej nadaje się do przemierzanie kajakiem. Parę miejscowości i miasteczek należy szczególnie wyróżnić jako godne zatrzymania. Będą to na pewno: Ustrzyki Dolne, Lesko, Baligród i Czarna. Wszystkie są znakomitą podstawą do wycieczek w kilku kierunkach Bieszczad. W Ustrzykach Dolnych zwolennicy sportów zimowych mogą skorzystać z tras i wyciągów narciarskich. Często nazywa się je też „stolicą Bieszczadów”. Biegną przez nie dwie ciekawe trasy tematyczne: wiodący z Sanoka „Szlak Ikon” (zawierający na swej drodze obiekty z malowanymi na drewnie pracami sakralnymi), oraz rozpoczynający się w Lesku „Szlak Architektury Drewnianej ” (przebiegający też m.in. przez kościół w Haczowie, będący najstarszym drewnianym kościołem w Polsce, który dodatkowo

Z pamiętnika bieszczadzkiego osadnika – opowieść Lesława Grabowskiego

Lesław Grabowski opala się w wiosennym słońcu na Bieszczadzkim Mokliku. / fot. Archiwum Lesława Grabowskiego
Mieszkał w Bieszczadach przez blisko 20 lat. Osiedlił się tam z rodziną niedługo po tym, jak ZSRR zmienił granice i część dawnych radzieckich terenów została dołączona do Polski. Jego opowieść to piękna historia powojennego bieszczadzkiego osadnictwa, kiedy na tych terenach nie było prądu, bieżącej wody, a produkty spożywcze załatwiało się często... polując w bieszczadzkich lasach. Przedstawiamy Wam wspomnienia bieszczadzkiego osadnika, Lesława Grabowskiego.