Zwierzęta w Bieszczadach: Niedźwiedziowi nikt nie podskoczy

Fot. cloudtail/cc/flickr.com

Fot. cloudtail/cc/flickr.com

Mogą mieć do 3 metrów wysokości i ważyć nawet kilkaset kg, co nie przeszkadza im rozwijać prędkości do 60 km/h, świetnie pływać oraz wchodzić na drzewa… Wydawać by się mogło, że powodów do strachu przed niedźwiedziami jest całkiem sporo. Jednak wbrew pozorom, te piękne zwierzęta nie są zagrożeniem dla człowieka. Chyba, że ten wejdzie im w drogę…

Bieszczady są jedną z największych ostoi niedźwiedzia brunatnego (Ursus arctos) w Polsce. Nie oznacza to jednak, że szanse na spotkanie go w naturze są duże. Przeciętny turysta raczej nie ma się czego bać, tym bardziej, że zwierzęta te, mimo swych imponujących gabarytów, unikają kontaktu z ludźmi i starają się nie wchodzić im w paradę. Pomaga im w tym znakomity węch. Niestety, od czasu do czasu, dochodzi do takich spotkań – z różnym skutkiem. Bieszczadzkie statystyki pokazują jednak jasno, że w większości przypadków ataku niedźwiedzia na człowieka, winny był ten drugi. Niemile kończyło się m.in. nagłe wejście na terytorium zwierzęcia, zaskoczenie go z młodymi, czy podczas posilania się. Pocieszeniem jest, że przypadki śmiertelne z udziałem „miśków”, w Bieszczadach zdarzają się niezmiernie rzadko, dlatego też warto podtrzymywać raczej pozytywny PR tych wyjątkowych drapieżników.

Przed „miśkiem” nie uciekniesz

Z pozoru niedźwiedzie wydają nam się ociężałe i leniwe. Pod gęstym futrem, kryją się jednak silne mięśnie, umożliwiające temu ogromnemu zwierzęciu szybkie i zwinne poruszanie się w terenie. Zazwyczaj niedźwiedzie przemieszczają się na czterech łapach. Groźną pozę na dwóch łapach, przyjmują zazwyczaj albo w sytuacji zagrożenia – by zademonstrować swoją siłę, albo gdy są zaniepokojone, czy zaciekawione. Tak zwiększają swój zakres obserwacji.

Potrafią też pływać i wchodzić na drzewa, więc kto z nimi zadrze, nie ma gdzie umknąć. Warto pamiętać, że w przypadku spotkania z niedźwiedziem gwałtowne ruchy i paniczna ucieczka mogą jedynie sprowokować atak. Najlepiej powoli się wycofać.

Nie pogardzą trawą, mięsem i miodem

Fot. ERic Gorsky/cc/flickr.com

Fot. ERic Gorsky/cc/flickr.com

Niedźwiedzie parametry mogą robi wrażenie. Mierzą bowiem od 2 do 3 metrów, a ich waga może sięgać nawet 800 kg. Bieszczadzkie osobniki są trochę lżejsze i szacuje się, że ważą „zaledwie” 200 do 350 kg. Imponować mogą także kilkunastocentymetrowe pazury. Jak wygląda naturalnych rozmiarów niedźwiedź można sprawdzić m.in. w Muzeum Przyrodniczym w Ustrzykach Dolnych, gdzie znajdują się ich spreparowane okazy (Więcej w artykule: Zobacz ustrzyckie muzeum. To Bieszczady w pigułce).

Mimo, że niedźwiedzie to drapieżniki, są one wszystkożerne. Co ciekawe, stwierdzono, że ok. 70 procent pożywienia bieszczadzkich „miśków” stanowią rośliny. Oprócz ziół i traw, zwierzęta te nie gardzą także grzybami, nasionami, ślimakami, rybami, czy zwierzyną leśną. Prawdziwe niedźwiadki mają też coś wspólnego z Kubusiem Puchatkiem, bowiem i one lubią miód.

Potężni mieszkańcy bieszczadzkich lasów, są z natury samotnikami. W „towarzystwie” poruszają się zazwyczaj tylko w okresie godowym (w parach) oraz pełniąc obowiązki rodzicielskie (matki z młodymi).

Charakterystycznym zjawiskiem dla niedźwiedzi jest zimowy sen, w który zapadają w swoich gawrach z nastaniem chłodniejszej pory. Niestety coraz rzadziej można zaśpiewać tym leśnym mieszkańcom „stary niedźwiedź mocno śpi”. Coraz cieplejszy klimat sprawia że często ich sen jest lekki, a nawet nie zapadają w niego wcale.

Średnio przyjmuje się, że niedźwiedzie żyją na wolności 20-25 lat.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.