Zwierzęta w Bieszczadach: Dzik jest dziki, dzik jest zły?

Fot. GerardM/wikimedia.org

Fot. GerardM/wikimedia.org

„Dzik jest dziki, dzik jest zły/ Dzik ma bardzo ostre kły./ Kto spotyka w lesie dzika,/ Ten na drzewo szybko zmyka” – popularna rymowanka, od dzieciństwa działa na naszą wyobraźnię. Słów Jana Brzechwy lepiej jednak między bajki nie wkładać, bo spotkanie z tym zwierzęciem może być rzeczywiście niebezpieczne. Warto więc przyjrzeć się bliżej naturze dzika i przekonać, czy zasłużył on na złą sławę…

Jak wygląda, będący przodkiem świni domowej – dzik, wie chyba każdy. Trudno o bardziej charakterystyczne leśne zwierzę. One same różnią się jednak między sobą. Samca – odyńca, poznamy po dużych kłach (górnych – fajkach, dolnych – szablach) i większych gabarytach w porównaniu do samicy, czyli lochy (ta, ma dużo mniejsze kły). Charakterystyczne są też młode warchlaki, które do ok. 5. miesiąca życia „ubrane są” w żółtawo-płowe pasy. Warto przy tym zaznaczyć, że dziki należą do zwierząt, które linieją, czyli zmieniają sierść (latem jest ona ciemniejsza).

Żyją one w stadach, które podobnie jak to jest u wilków, nazywane są watahami. Grupy te tworzą zazwyczaj zwierzęta blisko ze sobą spokrewnione, a przewodzi im stara locha. Samotnikami są jedynie odyńce, odwiedzające watahy w okresie rui.

 Locha/Fot. Jerzy Strzelecki/wikimedia.org


Locha/Fot. Jerzy Strzelecki/wikimedia.org

Najbardziej wrażliwy zmysł dzika to węch – może on zwietrzyć człowieka nawet z 500 metrów! Wyczulony jest także słuch. Gorzej ze wzrokiem, co jest spowodowane kłopotliwym ułożeniem oczu, utrudniającym dobrą widoczność z przodu. Co ciekawe, dziki potrafią świetnie pływać. Do ich ulubionych rozrywek należy tarzanie się w błocie, co też robią niemal przy każdej nadarzającej się okazji. W ten sposób zyskują ochłodę w lecie oraz pozbywają się pasożytów. Po takiej kąpieli, dziki mają w zwyczaju „wycierać się” o drzewa, przy okazji żywicując swoją sierść, która tworzy później mocny pancerz.

Polubiły chodzić w gości?

W menu, tych mieszkających w lasach zwierząt, są głównie rośliny. Do ich ulubionych przysmaków należą liście, krzewy, żołędzie, orzeszki buczynowe, trawy czy zioła. Dzik nie gardzi jednak i mniejszą zwierzyną, ptasimi jajami, chrząszczami, larwami, myszami, ślimakami, a nawet padliną. Ostatnio, dziki coraz bardziej ułatwiają sobie życie, częstując się uprawami z pól czy nawet ogródków. Wiedzą coś o tym, bieszczadzcy gospodarze, dla których te zwierzęta są ogromnym utrapieniem. Potrafią one – głównie w ciągu nocy, „przeorać” ryjami nie tylko uprawy, ale też domowe podwórko.

Rola dzików w naturze jest jednak znacząca (m.in. spulchniają glebę i oczyszczają las zjadając padlinę oraz szkodliwe owady), nie może być więc mowy o masowym odstrzale tych zwierząt. Stąd też, mimo że są gatunkiem łownym, podlegają sezonowej ochronie. Naturalnymi wrogami dzików są natomiast wilki.

Uwaga na dzikie mamy

Locha z warchlakami/Fot.wikimedia.org

Locha z warchlakami/Fot.wikimedia.org

A jak postąpić w przypadku spotkania z dzikiem? Największym zagrożeniem jest locha z młodymi, która potrafi skutecznie i agresywnie bronić potomstwa (rodzi się ono między marcem a majem). Jeśli dzik nie zdąży nas zauważyć, trzeba bardzo powoli się oddalić. Gdy jednak na to za późno, należy przede wszystkim unikać gwałtownych ruchów – najlepiej zastygnąć w bezruchu i nie prowokować zwierzęcia. Wg znawców, dzik może zaatakować gdy zablokujemy mu możliwość ucieczki, jest rozdrażniony (np. ranny) lub kiedy locha uzna, że zagrażamy jej młodym. Gdy więc zdecyduje się na szarżę, lepiej nie zwlekać i skorzystać z rady Brzechwy, szukając najbliższego drzewa.

Leśne spotkania człowieka z dzikiem, prowadzącym raczej nocny tryb życia, są jednak rzadkie. Tym bardziej, że w naturalnym środowisku unika on ludzi. Jak na prawdziwie dzikie zwierzę przystało…

Fot. sandwort/wikimedia.org

Fot. sandwort/wikimedia.org


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.