Rajskie to mała wioska o urokliwym otoczeniu – prawdziwie rajskim…

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie położone przy ujściu Sanu do Zalewu Solińskiego. Charakter wioski jest obecnie – typowo letniskowy. Miejsce tak urokliwe i tak niespotykanie piękne i ciche. Spacerując po przepięknie zielonych łąkach Rajskiego, można nie mieć świadomości, że wioska ta przeszła jedne z najbardziej tragicznych losów swoich mieszkańców.

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie miało tragiczne losy

Dzieje tego miejsca sięgają 1425 roku, kiedy to powstała pierwsza wzmianka o założonej wsi na prawie wołoskim.

W latach początkowych XVIII wieku, istniała stara cerkiew drewniana – grekokatolicka pw. Męczennicy św. Paraskiewy, kaplica dworska i dwór. W kaplicy znajdował się obraz cudownego obrazu Matki Bożej z Tuchowa (następnie nazywany „Rajską Madonną). Ostatnia murowana, wzniesiona została w latach 1872-75 na wzgórzu Horbek , była świątynią dwudzielną, dachami kalenicowymi i baniastym hełmem na wieży.

W kaplicy dworskiej przy istniejącym dworze w Rajskim, hrabiny Golejewskiej, znajdował się XVII wieczny obraz słynący łaskami, Matki Bożej z Dzieciątkiem. Obecnie kopia tego obrazu znajduje się w Kościele w Rajskim zwany, Rajska Madonna,natomiast oryginał jest w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Przy cerkwi znajdował się cmentarz greckokatolicki, gdzie chowano wiernych obrządku unickiego i łacińskiego.

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Trochę z historii….

Wieś Rajskie, nie została podczas II wojny światowej zniszczona. Rozgrywały się tutaj jednak wielkie dramaty. Stacjonujące sotnie UPA siały terror mordując tutaj całe rodziny. Wiosną 1946 roku, by położyć kres tragediom, jakie się tutaj rozgrywały, wysiedlono część ludności na Ukrainę a 24 maja UPA spaliło wówczas 130 gospodarstw Rajskiego. Pozostałych mieszkańców wysiedlono pod koniec kwietnia 1947 r. na Ziemie Odzyskane. W opuszczonej wsi został założony PGR, a w klasztorze zamieszkali robotnicy rolni. Budynek klasztoru spłonął od zaprószonego w 1954 r. W opustoszałej cerkwi unickiej, urządzono pomieszczenie gospodarcze dla owiec, niszcząc obiekt nieodwracalnie. Jednak zniszczona, przetrwała po wojnie ponad 30 lat, popadając w ruinę. W latach 70-80 mieszkańcy Rajskiego starali się zaadoptować cerkiew na kościół rzymskokatolicki. Niestety ówczesne rządy by nie dopuścić do utworzenia kościoła 24 marca 1980 roku, doprowadziły do wysadzenia cerkwi w powietrze. Jak czytamy opowieść mieszkanki Rajskiego – Pani Stefanii Koncewicz:

…zajechali do Rajskiego bez zapowiedzi liczni milicjanci oraz ekipa nikomu nie znanych w okolicy robotników, wkrótce wsią wstrząsnęła potężna eksplozja, a po niej jeszcze jedna […] wyleciały szyby z okien domów, zima, małe dzieci w domu. Nikomu nikt nie powiedział nic, nie uprzedził…

Przykra i smutna historia, na przekór widokom, jakie są w dolinie Rajskiego…..

Po cerkwi pozostało….

Obecnie po cerkwi pozostał mocno zarośnięta sterta gruzu i kamieni. Obok stoi charakterystyczna lipa, która ucierpiała na skutek wybuchu. Zachował się krzyż ze zwieńczenia kopuły cerkwi oraz kilka starych zniszczonych nagrobków.

Za sprawą Stowarzyszenia „Rajska Dolina”, miejsce po cerkwi i cmentarz zostały uporządkowane, ustawione zostały tablice informacyjne z ciekawymi zdjęciami archiwalnymi.

Miejsce niezwykle piękne, które dla niezorientowanego turysty skojarzy się wyłącznie z pięknymi widokami, ale warto zapoznać się z historią tego miejsca.

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska

Rajskie / fot. Lidia Tul-Chmielewska


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.


  • Doomdoom Fola

    Moja przygoda z Bieszczadami zaczęła się prawie 25 lat temu w Rajskiem właśnie. Sentyment do tego miejsca pozostał do dziś i staram się tam wracać, gdy tylko mam ku temu okazję.

    Warto było też pokazać uroczy górny bieg Sanu, wspomnieć o dawnej kopalni ropy naftowej, Berlingówce, pułkowniku Pawłusiewiczu, ośrodkach wypoczynkowych i innych ciekawostkach związanych z Rajskiem.

    • Lidia Tul-Chmielewska

      Dziękuję za zainteresowanie. Tak, Rajskie to ogromna historia i wiele jeszcze informacji. Pułkownik Pawłusiewicz – niesamowita postać, to całkiem dodatkowy jeszcze będzie temat. Bardzo się cieszę, jesli czytając ktoś to co piszę, inspiruje się, szuka, doczytuje. O to chodzi, by uzupełniać wiedzę. A jest co uzupełniać w historii Bieszczad. Serdecznie pozdrawiam. Lidia

  • Janusz Żmijski

    Przyjemny artykuł, sporo ładnych fotek. Od lat trochę zajmuję się dziejami Rajskiego, zatem uważam, że kilka stwierdzeń dotyczących historii wsi wymagałoby jednak sprostowania:

    1. „Dzieje tego miejsca sięgają 1425 roku, kiedy to powstała pierwsza wzmianka o założonej wsi na prawie wołoskim”.

    Z mojej wiedzy wynika, że pośrednio możemy przyjąć, iż Rajskie posiadało prawo wołoskie w 1482 r., Zachowała się wzmianka, iż w tym roku Hrycz knyasz de Ralszke (czyli Hryć kniaź z Rajskiego) występował jako ławnik sądu leńskiego wsi prawa wołoskiego zwanego „strągą” (strungą) w Lesku.

    Natomiast z 1425 r. pochodzi wzmianka świadcząca tylko o istnieniu już wówczas wsi Rajskie („Ralske”), ale nie przesądzająca, jaki był jej prawny status: „…Iohannes de Ralske catholice fidey coram iudicio constitutus terrestri animo bene deliberato se obligavit, quod si cohabitaret mulieri non baptizate Olochiali Tatiana dicte, cum qua cahabitavit multis temporibus”. Mówi ona o katoliku (Polaku) Janie z Ralskiego, który od dłuższego czasu związany był z Wołoszką Tatianą, kobietą nieochrzczoną, co sąd grodzki w Sanoku chciał mu wybić z głowy, grożąc spaleniem na stosie, jeśli jej nie oddali.

    2. „W kaplicy znajdował się obraz cudownego obrazu Matki Bożej z Tuchowa (następnie nazywany „Rajską Madonną)”.

    Zapewne powinno tutaj być: „wersja (kopia?) cudownego obrazu Matki Bożej z Tuchowa”.

    Warto przy tym zauważyć, że zauważyć, że najnowsze ustalenia historyka sztuki z Muzeum Narodowego w Krakowie Tomasza Zauchy
    widzą w obrazie Rajskiej Madonny „odzwierciedlenie stosunkowo wczesnego –z połowy XVII w. – stanu cudownego obrazu Matki Boskiej z Dzieciątkiem w Tuchowie”. Wizerunek tuchowski został później wiele razy przemalowany, co „doprowadziło do prawie całkowitego zatarcia jego pierwotnej materii malarskiej”, którą jednak możemy dzisiaj poznać własnie dzięki Rajskiej Madonnie.

    3. „Rozgrywały się tutaj jednak wielkie dramaty. Stacjonujące sotnie UPA siały terror mordując tutaj całe rodziny”.

    No cóż, wojna domowa z lat 1944-47 nie ominęła Rajskiego i była pełna brutalnych i barbarzyńskich aktów, ale:

    -w Rajskim nie stacjonowały na stałe sotnie UPA, a zwerbowanych przez tę organizację mieszkańców nie naliczono zbyt wielu. Córka miejscowego sołtysa z tego okresu, osoba dobrze zorientowana i bezstronna, twierdziła, że było w Rajskim takich dwóch, w tym jeden był w czasach wojny i po niej naprawdę niebezpiecznym bandytą i zwykłym mordercą. Ale wiadomo także o takich, którzy stąd uciekli gdzie pieprz rośnie na wieść o tym że UPA ich chce wcielić w swoje szeregi i takich, którzy lojalnie uprzedzali miejscowych Polaków o poczynaniach UPA a także pomagali ofiarom. Oczywiście, wielu rolników z Rajskiego przymuszano do prac na rzecz UPA: przychodzili uzbrojeni ludzie nocą i gonili do budowy bunkrów lub innych zajęć.

    Oceny dotyczące tego okresu muszą być zatem ostrożne i osadzone w realiach, bo obraz pozostaje do dziś bardzo niekompletny, zamazany i skomplikowany.

    – nie ma dotąd żadnej potwierdzonej informacji o jakiejkolwiek rodzinie, polskiej czy rusińskiej, zamordowanej w Rajskim przez banderowców czy kogokolwiek innego. Z dużą pewnością można tylko stwierdzić, że w sierpniu 1944 r. przechodząca przez wieś grupa „bulbowców” uprowadziła i prawdopodobnie zamordowała polskiego robotnika z kopalni ropy o nazwisku Germański. Jego żona i dzieci przeżyły jednak i później wyjechały do Krosna. Jest też informacja o tym, że banderowcy wygnali z klasztoru w 1945 r. na mróz miejscowego kapelana, Kazimierza Kramarczyka, człowieka ciężko chorego, co skróciło mu życie. Jak na razie wszystko wskazuje jednak na to, że w porównaniu z innymi wsiami w okolicy (np. Terka, Serednie, Polana) w Rajskim te ponure czasy przeszły względnie bezkrwawo i spokojnie. Trzeba dodać, że to wielka zasługa m.in. Włodymyra Boziuka, miejscowego parocha, który mocno i jednoznacznie przeciwstawiał się przemocy.

    Pozdrawiam

    Janusz Żmijski

    • Lidia Tul-Chmielewska

      https://uploads.disquscdn.com/images/1b93e42a5416f314b1ae17e61a1dad5a24c3c035c062b49cde9e4fb6649eebd0.jpg

      Bardzo dziękuje za wiele istotnych wiadomości.Pisząc informacje na portal, nie jestem w stanie opisywać całej historii,a właśnie dzieje Rajskiego są bardzo obszerne i wiele mają na karcie wydarzeń zapisane. W dalszym ciągu znajdują się tacy co niszczą (obecnie zniszczona jest tablica z oznakowaniem cmentarza). Bardzo cieszę się, gdy po przeczytaniu informacji ( takich zwykle turystycznych),ktoś sięga po literaturę, szuka, czyta. O to właśnie chodzi. Uzupełnianie wiedzy. Bieszczady maja bardzo wiele do powiedzenia, wystarczy tylko poszukać i się wsłuchać. Bardzo dziękuję za wiele dodatkowych informacji dla czytelników. Wszystko „ku dobru”. Pozdrawiam serdecznie . Lidia