Ferie w Bieszczadach: 4 rzeczy, o których warto pamiętać zabierając dziecko na narty

Fot. D Coetzee/cc/flickr.com.pl

Fot. D Coetzee/cc/flickr.com.pl

Gdzie podczas ferii znaleźć ujście dla niespożytej dziecięcej energii? Jednym z takich miejsc może być stok narciarski. Pamiętajmy jednak: aby przygoda z nartami była wspaniałą rozrywką, nasza pociecha musi polubić ten sport, a my zapewnić jej maksymalne bezpieczeństwo.

1. Kiedy zacząć

Zdaniem wielu instruktorów, 4 lata to minimalna granica wiekowa, by rozpocząć naukę jazdy na nartach. Chodzi tu przede wszystkim o fizyczne przygotowanie do uprawiania tego, nie najłatwiejszego przecież, sportu. Ciężkie buty, czy znaczny wysiłek podczas jazdy, wymagający dobrej koordynacji ruchowej, mogą łatwo zniechęcić malucha do kontynuowania tego rodzaju rozrywki. I choć wiadomo, że im szybciej dziecko zacznie przygodę z nartami, tym większą radość będzie z niej czerpać w przyszłości, nie warto robić nic na siłę. Dobrze jest najpierw zainteresować go narciarstwem i zabrać na stok w charakterze obserwatora. Dopiero, gdy osiągnie odpowiednią sprawność, krok po kroku zacznijmy sprawdzać, czy uda się zaszczepić w nim, narciarską pasję,.

2. Kto powinien być nauczycielem: rodzic czy instruktor

Zapewne wielu rodziców woli mieć osobistą pieczę nad dziećmi, jednak w przypadku najmłodszych nowicjuszy, profesjonalny instruktor wydaje się być lepszym pomysłem. Choćby dlatego, że wielu dorosłych bezwiednie popełnia błędy na stoku, a dziecko je kopiuje. Ponadto, nie każdemu rodzicowi starczy cierpliwości… Instruktorzy znają psychikę dzieci, ich możliwości, wiedzą jak umiejętnie przekazać swoją wiedzę, no i mają bogate doświadczenie.

3. Jak odpowiednio dobrać strój i sprzęt

Podstawą jest oczywiście kask. Obowiązkowo wybierajmy go z naszym dzieckiem. Wybór na „oko” może mieć bowiem katastrofalne konsekwencje Kask powinien być dopasowany i wygodny. Możliwy jest zakup ocieplanej wersji, która nie wymaga dodatkowego zakładania czapki (tu unikajmy wersji z pomponami – najlepsza będzie cienka, polarowa, która nie będzie uwierać).

Wśród najważniejszych elementów wyposażenia są buty narciarskie, które powinny być wygodne i dopasowane, tak by idealnie trzymały staw skokowy oraz stopę. Dlatego też lepiej postawić na ich zakup, niż wypożyczenie (chyba, że mamy podstawy sądzić, że narty mogą być tylko przelotną przygodą dla naszego dziecka). Zanim wyjedziemy na stok, dziecko powinno oswoić się z obuwiem, przechadzając się w nim w domu).

Jeśli chodzi o kombinezon, idealny dla najmłodszych będzie jednoczęściowy, który zapobiegnie dostawaniu się śniegu pod ubranie. Jeśli wybierzemy jednak dwuczęściowy, dobrze żeby był wyposażony w szelki oraz podwyższony stan – z tych samych względów.

Wygoda to podstawa przy wyborze kurtki, która nie powinna ugniatać, ani też być za szeroka. Warto by miała ona szeroki kaptur oraz tzw. pas przeciwśnieżny, który jak nazwa wskazuje, zapobiega dostawaniu się śniegu. No i oczywiście, by była ciepła.

Dodatkową ochroną przed ewentualnym przeziębieniem może być specjalna, „oddychająca” bielizna termiczna, która odprowadza wilgoć, czyli pot, na zewnątrz. Także „profesjonalne” skarpety oraz nieprzemakalne rękawiczki będą trafioną inwestycją. Zamiast szalika, lepiej postawić na polarowy kołnierz z golfem lub golf. Są praktyczniejsze (szalik nie będzie się plątał) i cieplejsze.

No i co istotne, wybór nart nie może być przypadkowy. Stąd też dobrze, by dobrać w sklepie, czy wypożyczalni odpowiednio długie narty z wiązaniami ustawionymi na łatwe wypinanie. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

4. Gdzie na narty w Bieszczadach

Bieszczady mają w swojej ofercie kilka wyciągów narciarskich, wśród których najpopularniejsze są „Gromadzyń” oraz „Laworta” w Ustrzykach Dolnych. To głównie z ich powodu, to bieszczadzkie miasteczko nazywane jest „Zimową stolicą Podkarpacia”. Ponadto, z narciarskiego szaleństwa korzystać można m.in. w Arłamowie, Kalnicy, Bystrem, Lesku

Aktualne warunki na podkarpackich stokach można sprawdzić m.in. na tej stronie.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.