Bieszczadzkie cmentarze napotkasz też na szlaku

fot. shutterstock.com

fot. shutterstock.com

Pojedyncze mogiły, krzyże, pomniki, choć i całe cmentarze to ślady pamięci o tych, którzy zginęli na bieszczadzkiej ziemi lub była ona bliska ich sercu… Wiele z nich jest jednak zapomnianych, a samotne groby położone na pustkowiach i w lasach dziś stały się częścią dzikiego krajobrazu. Niektóre z nich, napotkamy też na turystycznym szlaku.

Dramatyczna historia bardzo zaludnionej kiedyś bieszczadzkiej krainy odzwierciedla się m.in. w cmentarzach. Napotkamy je przy zachowanych do dziś miejscowościach, na terenach przycerkiewnych, czy tam, gdzie kiedyś toczono krwawe walki.

Zanim wejdziesz na połoniny

Każdy, kto odwiedził Bieszczady, zapewne chcąc – nie chcąc, choćby przeszedł obok miejsc, będących śladami pamięci o zmarłych.

Najprostszym tego przykładem jest choćby pomnik poświęcony pamięci Jerzego Harasymowicza (Więcej w artykule: Jerzy Harasymowicz – poeta ludzi gór), stojący przy wejściu na najpopularniejszy bieszczadzki szlak – do Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. I choć dwa spięte głazy są grobem tylko symbolicznym, warto wiedzieć, że to właśnie nad połoninami rozsypano prochy poety, tak często opiewającego piękno tej krainy.

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Równie popularna Połonina Caryńska, także ma na szlaku swój cmentarz. Napotkamy go, wybierając wejście na szlak od strony Brzegów Górnych. To pozostałości przycerkiewnej nekropolii. Niestety, pozostałe dziś  nagrobki policzymy w niespełna minutę, choć jeszcze do początku lat 60. ubiegłego wieku, było ich tam ponad 100. Skąd ta różnica? Według niektórych źródeł, kamienie nagrobne miano przerabiać na tłuczeń, wykorzystywany do budowy Wielkiej Obwodnicy. Większość nagrobków to dzieła miejscowego kamieniarza – Hrycia Buchwaka, który nie zapomniał też o sobie, za życia przygotowując własny nagrobek. Jest on zresztą jednym z najlepiej zachowanych i najbardziej przykuwających uwagę (Więcej w artykule: Cmentarz w Brzegach Górnych – groby przypominają tu o dawnym życiu).

Cmentarz - Brzegi Górne / fot. Aneta Jamroży

Cmentarz – Brzegi Górne / fot. Aneta Jamroży

W „worku bieszczadzkim”

Niezwykle ciekawe cmentarze napotkamy wędrując w głąb „worka bieszczadzkiego”, czyli ścieżką przyrodniczo – historyczną do źródeł Sanu.

Niezwykłe wrażenie robi dawny przycerkiewny cmentarz w Beniowej. Przekraczając drewniana bramę, naszym oczom, między drzewami, ukazuje się kilkanaście nagrobków. Wśród najbardziej charakterystycznych są m.in. z kwiatem (może oznaczać, że pochowano tu młodą dziewczynę lub ogrodniczkę) oraz dzbanem (być może leży tu garncarz), datowane na XIX/XX wiek. Przebywając na tym cmentarzu, nie sposób nie zwrócić też uwagi na część dawnej kamiennej łodzi z symbolem ryby (prawdopodobnie była to podstawa chrzcielnicy), przy której też zapalane są znicze.

Fot. Marcin Jeżowski

Fot. Marcin Jeżowski

Wręcz kultowymi bieszczadzkimi grobami są miejsca spoczynku Klary i Franciszka Stroińskich, czyli tzw. Grób Hrabiny (Więcej w artykule: Szukasz szczęścia w miłości? W Bieszczadach odwiedź Grób Hrabiny). Robiące wrażenie, dwie mogiły, które według wierzeń są miejscem mającym przynosić szczęście w miłości, są odwiedzane zazwyczaj przez największych wielbicieli bieszczadzkich wędrówek.

Fot. Krzech/cc/wikimedia,org

Fot. Krzech/cc/wikimedia,org

Na terenie „Worka Bieszczadzkiego” zaintrygować może także cmentarz w Dźwiniaczu Górnym. Wśród kilkunastu grobów uwagę zwracają m.in. ogromny, pozbawiony inskrypcji sarkofag, ale i grób otoczony żelaznym płotem. W tym drugim spoczywa syn miejscowego proboszcza i badacza folkloru bojkowskiego – Bogdancio Kmit. W pierwszym prawdopodobnie jeden z tamtejszych proboszczów.

W lasach, ale i miastach

Bieszczadzkich cmentarzy jest oczywiście o wiele więcej. Choćby na szlaku pod szczytem Chryszczatej znajduje się cmentarz ofiar dawnych walk na tym terenie. Obelisk ku czci pomordowanych w Mucznem, przypomina zaś o wymordowaniu przez upowców w tym miejscu 74 Polaków. Pozbawiono ich życia za pomocą siekier, wideł i kos. W lasach Nadleśnictwa Baligród można napotkać mogiły żołnierzy, którzy stracili życie w I wojnie światowej. Wiele mówią też liczne bieszczadzkie kirkuty, jak choćby te w Lesku, Lutowiskach. czy Baligrodzie.

Kirkut w Lutowiskach Fot. Aneta Jamroży

Kirkut w Lutowiskach Fot. Aneta Jamroży

Może przy okazji listopadowej refleksji, będąc na tych terenach, warto i tam zapalić znicz…


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.