Bieszczadzka legenda Stachury. Czy to tylko legenda?

Żródło fot.: Marian Buchowski, Buty Ikara, Warszawa 2014.

Żródło fot.: Marian Buchowski, Buty Ikara, Warszawa 2014.

„Pieśni i milczenie” to tytuł koncertu – spektaklu poetyckiego, który odbędzie się 28 listopada w Smolniku nad Sanem, w ramach Festiwalu „Stachura”. I choć trudno o lepsze miejsce na taką imprezę niż „kraina łagodności”, ciekawostką jest że sam Edward Stachura z Bieszczadami nie miał wiele wspólnego i prawdopodobnie był tu zaledwie… raz.

Każdy, kto przyjeżdża w Bieszczady, słyszał zapewne o kultowym już barze „Siekierezada” w Cisnej. Jego nazwa jest nieprzypadkowa, nawiązuje bowiem do kręconego m.in. na tych terenach filmu pod tym samym tytułem z 1986 r., który był inspirowany powieścią Edwarda Stachury. W górach tych od lat organizowane są festiwale, czy wieczory poezji poświęcone temu pisarzowi. I choć w jego twórczości znajdziemy bieszczadzkie wątki, wbrew powszechnym przekonaniom, trudno jest stawiać Stachurę w jednym szeregu np. z Jerzym Harasymowiczem (Więcej w artykule: Jerzy Harasymowicz – poeta ludzi gór), który jawnie kochał Bieszczady, tworzył tu, poświęcił im wiele utworów.

Nie był tu częstym gościem

Stachurę, oprócz żony Zyty Orszyn (Zyty Anny Bartkowskiej), która pochodziła z Zagórza, nie łączyły z Bieszczadami specjalne więzi. Według powszechnych informacji, odwiedził Bieszczady zaledwie… raz (choć są też wersje, że było ich kilka). Potwierdza to w wywiadzie Marcina Kąckiego dla „Gazety Wyborczej”, Marian Buchowski, autor biografii pisarza pt. „Buty Ikara”:

Do dzisiaj w Bieszczadach urządzane są warsztaty, zloty wielbicieli zwane „stachuriadami”. Z dzienników, twórczości Stachury, wspomnień przyjaciół wynika jednak, że był w Bieszczadach tylko raz, w 1973 roku. Szykował się do tej podróży jak licealista, co oznacza, że był to dla niego obcy teren.

W 1973 roku przyjeżdża do Cisnej z Jerzym Stachurą, bratankiem. Chodzą po górach z owczarkiem górskim, psem leśniczego, co widać na jednym ze słynnych zdjęć, które zrobił bratanek, a które wspomaga potem bieszczadzką legendę. Stachura ma wizerunek człowieka pasującego do Bieszczad, bo luzak, bo olewa ustrój, bo szuka prawdy, krajobrazu. […] Ten pobyt w Bieszczadach znajduje artystyczne odzwierciedlenie na trzech i pół strony książki „Wszystko jest poezja”, ale ślady zauroczenia są mikre, dominuje opis mozołu wspinaczkowego.

Jest w dzienniku takie zdanie, gdy opisuje jedną z bieszczadzkich dróg: „Za Dołżycą droga w lewo na Buk i Bukowiec nad Zalewem Solińskim i w prawo na Wetlinę. Idąc w prawo, po 200, 300 metrach stań i spojrzyj za siebie na góry. Jest na co popatrzeć”. Są jeszcze jakieś okruchy: pisze o rysiu, którego spotkał – wyjaśniał M. Buchowski.

Także film „Siekierezada” (Czytaj: 5 kultowych filmów kręconych w Bieszczadach) z Bieszczadami, oprócz kręconych tu scen, z samym Stachurą nie ma wiele wspólnego, choćby dlatego, że akcja jego powieści wcale się w tych górach nie rozgrywa.

Film bardzo pomógł „ustachurzyć” mit bieszczadzki, choć realia przyszłej powieści Stachura poznawał przecież w okolicach Kotli pod Głogowem, gdzie pracował przy wyrębie lasu. Ale same Bieszczady nadal żyją legendą Stachury […] – zauważa Marian Buchowski w wywiadzie dla histmag.org.

Bratanek Stachury odwiedzi Bieszczady

Rzeczywiście żyją, czego dowodem jest choćby listopadowa, IV edycja Festiwalu „Stachura 2015”. W jego ramach, 28 listopada w „Wilczej Jamie” w Smolniku nad Sanem, odbędzie się koncert – spektakl poetycki „Stachura. Pieśni i milczenie”. poświęcony słynnemu pisarzowi (start: godz, 19, wstęp wolny). stachura_a3

Wystąpią: Roman Kołakowski, kierownik festiwalu „Stachura”, Adam Strug, pieśniarz i instrumentalista, autor trzech znakomitych poetyckich płyt muzycznych, Aro Kłusowski, młody wokalista, kompozytor, autor tekstów, zdobywca wielu nagród muzycznych w kraju i zagranicą, uczestnicy warsztatów poezji czynnej imienia Edwarda Stachury” (odbędą się w dniach 25 – 28.11. w „Wilczej Jamie”) i zespół instrumentalny pod kierownictwem Adama Skrzypka.

Ciekawostką jest, że wśród gości spotkania będzie także bratanek Edwarda Stachury – Jerzy Stachura Junior, malarz i bard, z którym to właśnie pisarz odwiedził przed laty Bieszczady. Być może on zdradzi więcej bieszczadzkich wątków z życia i twórczości Edwarda Stachury…


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.