5 wielkich Polaków związanych z Bieszczadami

5 wielkich Polaków

Bieszczady potrafią zahipnotyzować swym pięknem, dzikością, wyjątkowym położeniem… Teren ten zachwyca nie od dziś, a jego urokowi potrafią ulec zarówno zwykli turyści, jak i wielkie postacie, przez wielu z nas znane głównie z kart historii, książek czy telewizji. Jakie znakomitości gościły na tych terenach?

 1. Karol Wojtyła

Źródło fot:  okładka książki: Andrzej Potocki, Bieszczadzkimi i beskidzkimi śladami Karola Wojtyły, Wydanie II, Rzeszów 2010.

Źródło fot: okładka książki: Andrzej Potocki, Bieszczadzkimi i beskidzkimi śladami Karola Wojtyły, Wydanie II, Rzeszów 2010.

Miłość św. Jana Pawła II do górskich wędrówek jest powszechnie znana. Miał on słabość także i do bieszczadzkich szlaków. Jeszcze zanim został papieżem, przeszedł Bieszczady wzdłuż i wszerz, a o Jeziorkach Duszatyńskich napisał nawet wiersz.

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Po raz pierwszy przyjechał w te tereny w 1952 r., mając 32 lata i od tego czasu wracał tu niezwykle chętnie i nie tylko jako turysta. On właśnie, już jako kardynał i metropolita krakowski, dokonał intronizacji cudownej ikony rudeckiej na ołtarz świątyni w Jasieniu – obecnie części Ustrzyk Dolnych. Namacalną do dziś, pamiątką wędrówek późniejszego papieża, jest krzyż na Tarnicy (Więcej w artykule: Tarnica – przyciąga turystów i pielgrzymów), postawiony właśnie na cześć Wielkiego Polaka.

W sumie Karol Wojtyła odwiedził Bieszczady co najmniej 11 razy. Ostatni raz oglądał je z lotu ptaka. Już jako papież, podczas pielgrzymki w 1997 roku, lecąc do Krosna, polecił zmienić trasę i skierować helikopter nad Bieszczady. Na lotnisko pod Krosnem dotarł z opóźnieniem. Zdążył jednak pożegnać się ze szlakami, na których w młodości pozostawił litry potu, mnóstwo wspomnień i morze modlitwy…

2. Józef Piłsudski

Fot. Victor Wong/cc/flickr.com

Fot. Victor Wong/cc/flickr.com

Nie każdy wie, że polski marszałek upodobał sobie Bieszczady na miejsce wypoczynku. W 1929 roku Józef Piłsudski wraz z córkami, odwiedził – nieistniejącą dziś po polskiej stronie – miejscowość Sianki, położoną w tzw. worku bieszczadzkim, czyli najbardziej wysuniętym na południowy wschód, zakątku Polski. Dziś, jest to chyba najbardziej dzikie miejsce w całych Bieszczadach, a śladami dawnych lat są m.in.: cmentarz w Beniowej, czy Grób Hrabiny. Kiedyś jednak, położone tam Sianki, były popularną miejscowością letniskową z ponad 2 tysiącami miejsc noclegowych, godną odwiedzin właśnie takich sław jak Piłsudski.

3.Władysław Jagiełło

Fot. Jakub T. Jankiewicz/cc/flickr.com

Fot. Jakub T. Jankiewicz/cc/flickr.com

Władca, który zapisał się w naszej historii wielkimi literami, także odwiedzał bieszczadzkie strony. W samym Sanoku, Jagiełło miał bywać, w czasie swojego panowania, ponad trzynaście razy. Wystarczy wspomnieć, że właśnie tam w1417 r., w kościele św. Michała Archanioła, wziął ślub z Elżbietą Granowską z Pileckich. Przy okazji tej uroczystości, odwiedził on także Kmitów, gospodarzy, położonego niedaleko Zagórza, zamku Sobień (Więcej w artykule: Sobień – dawna warownia z widokiem na San). Warownia ta została im nadana właśnie przez Władysława Jagiełłę.

4.Aleksander Fredro

Fot. Maciej Janiec/cc/flickr.com

Fot. Maciej Janiec/cc/flickr.com

Autor „Zemsty”, na Podkarpaciu kojarzony jest głównie z odrzykońskimi ruinami – inspiracją słynnego dzieła, oraz Surochowem – miejscowością pod Jarosławiem, gdzie Aleksander Fredro przyszedł na świat. Okazuje się, że pisarz ten, odwiedzał także Bieszczady. Nie były to wizyty czysto turystyczne, a rodzinne, bowiem w Hoczwi znajdował się dwór jego ojca – Jacka, który w tej miejscowości się urodził i której został właścicielem. Opisy bieszczadzkich wizyt Aleksandra Fredry można znaleźć m.in. w jego pamiętniku zatytułowanym „Trzy po trzy”. Mieszkańcy tych gór także pamiętają o ich sławnym bywalcu, o czym świadczy m.in. tablica pamiątkowa i obelisk w Cisnej, która także była kiedyś własnością rodu Fredrów.

5. Stefan Wyszyński

Fot. Jolanta N./cc/flickr.com

Fot. Jolanta N./cc/flickr.com

Związek polskiego kardynała z bieszczadzką ziemią niestety nie miał pozytywnego kontekstu. Jak powszechnie wiadomo, Komańcza i klasztor nazaretanek się tam znajdujący, był miejscem internowania Stefana Wyszyńskiego (Więcej w artykule: Tajemnice klasztoru w Komańczy). Prymas Tysiąclecia spędził tam rok (29.10.1955 – 28.10.1956).

Dziś, na własne oczy w Pokoju Pamięci możemy zobaczyć pamiątki jego pobytu m.in. łóżko, ornat, kostur, czy przejść ścieżkami, które codziennie przemierzał…

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.