5 gatunków węży, które możesz spotkać w Bieszczadach

Fot. Andrej Chudy'/cc/flickr.com

Fot. Andrej Chudy'/cc/flickr.com

Bieszczady to region, w którym można spotkać wszystkie występujące w Polsce gatunki węży. Nie ma jednak powodu do obaw. Groźna dla człowieka jest jedynie żmija zygzakowata, która atakuje głównie w obronie własnej.

1.Wąż Eskulapa (Elaphe longissima)

Fot. Andrej Chudy'/cc/flickr.com

Fot. Andrej Chudy’/cc/flickr.com

Ten gatunek węża może przestraszyć niejednego turystę. Głównie ze względu na imponujący wygląd. Mierzący średnio około 2 metry gad w kolorze oliwkowo-brązowym, jest największym wężem zamieszkującym Europę Środkową. Popularne powiedzenie mówiące, że wygląd to nie wszystko, sprawdza się i w jego przypadku. Eskulapa jest dla człowieka niegroźny i niejadowity, co więcej – raczej nie wchodzi mu w drogę. Te, będące pod ochroną węże, rzadko można spotkać w głębi lasu- wolą otwarte siedliska. Często szukają sobie schronienia w stertach desek, czy kopach siana. Eskulapa kojarzone są z występowaniem na drzewach, krzewach, czy dachach wysokich budynków– gdzie rzeczywiście można je zobaczyć (do 2,5 metra nad ziemią). W Bieszczadach spotykany m.in. w okolicach Otrytu.

2. Żmija zygzakowata (Vipera berus)

Fot. Frank Vassen/cc/flickr.com

Fot. Frank Vassen/cc/flickr.com

Siejący postrach wąż, nie do końca zasłużył na tak złą sławę. Przede wszystkim dlatego, że choć rzeczywiście jest jadowity, kąsa rzadko, zazwyczaj w obronie własnej, a w wielu przypadkach jej ukąszenie jest „suche”. Oznacza to, że przy ugryzieniu nie wydziela jadu. Żmije poznamy przede wszystkim po charakterystycznym zygzaku na grzbiecie nazywanym „wstęgą kainową”. Średnio, mierzy ona ok. 90 cm, a jej umaszczenie może być zarówno żółtawe, brązowe, oliwkozielone, miedzianoczerwone, jak i niebieskoszare. Także i ten gatunek jest w Polce pod ochroną. Można ją spotkać na leśnych obrzeżach, polanach, czy podmokłych łąkach. Do jej ulubionych miejsc należą lokalizacje wśród korzeni drzew, pod kamieniami, czy krzewami. Stąd też, zanim zechcemy odpocząć w trakcie wędrówki, lepiej dla pewności dobrze obejrzeć, lub po prostu poruszyć nasze potencjalne siedzisko. Jeśli jednak doszłoby do konfrontacji i ugryzienia żmii – nie można tego lekceważyć, konieczne jest podanie antytoksyny. Do czasu jej podania, należy możliwie unieruchomić ugryzioną część ciała. Zdrowy człowiek nie jest narażony na śmiertelne zagrożenie. Jednak dzieci, osoby starsze, czy te z problemami krążenia, powinny mieć się szczególnie na baczności.

3.Gniewosz plamisty (Coronella austriaca)

Fot. José María Escolano/cc/flickr.com

Fot. José María Escolano/cc/flickr.com

Nazywany także miedzianką – wąż, podobnie jak większość jego polskich kolegów, nie zagraża człowiekowi. Niestety akurat przedstawiciele tego gatunku, bardzo często są mylone ze żmiją zygzakowatą, co nie przysparza im fanów. Związane jest to z przypominającymi zygzak wzorkami na ciele. Mierzące od 60 do 87 cm węże, nie wydzielają jednak jadu, a od żmii różni je m.in. głowa słabo odgraniczona od ciała, okrągła źrenica oka, czy łagodnie zaokrąglony pysk. Spotkać można je w górach, na terenach położonych poza lasem – kamienistych, w trawach – najczęściej do wysokości 1000 m n.p.m. Jest to gatunek pod ochroną – szczególnie narażony na wyginięcie.

4. Zaskroniec zwyczajny (Natrix natrix)

Fot. Julian Black/cc/flickr.com

Fot. Julian Black/cc/flickr.com

To jeden z najpopularniejszych gatunków węży w Polsce, występujący prawie w całej Europie. Mierzy ok. 100-150 cm. Swoją nazwę zawdzięczają żółtawym plamom „za skroniami”, które otaczają czarne obwódki. Te stosunkowo niewielkie gady o wyróżnia m.in. tendencja brutalnego sposobu konsumpcji. Bardzo często połykają one swoje ofiary… żywcem. Potrafiące dobrze pływać zaskrońce, upodobały sobie m.in. tereny podmokłe, bagniste, choć nie brak ich także w górach. W Polsce podlegają ścisłej ochronie gatunkowej.

5. Zaskroniec rybołów (Natrix tesselata)

Fot. Sergey Yeliseev/cc/flickr.com

Fot. Sergey Yeliseev/cc/flickr.com

Warto przeczytać

Fot. Frank Vassen/cc/flickr.com
Poradnik turysty:
Co zrobić, gdy ukąsi żmija…

Choć zaliczany jest on do gatunków występujących w Polsce – w tym w Bieszczadach, bardzo rzadko można napotkać ten okaz. Żyje on głównie w wodzie, więc jego występowanie notuje się właśnie przy zbiornikach wodnych. Mierzy on, podobnie jak zaskroniec zwyczajny, do. 150 cm, a jego umaszczenie ma barwy szare, oliwkowe, a nawet zielono-brązowe. Także i on nie jest jadowity, więc nie stanowi zagrożenia dla człowieka.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.


  • Wiesław Boczar

    Eskulapa można było spotkać dawno, dawno temu w domkach na Olchowcu, gdy żył jeszcze Stary Szeryf.

    • irek

      Widzę, że ktoś jeszcze pamięta tamte czasy ( lata osiemdziesiąte) i Szeryfa.
      Biegaliśmy do niego z obozu nad wodę i rzeczywiście
      w domkach były eskulapy. Pieronem się ich baliśmy.
      Za to Szeryf miał fajnych kolegów ;-)
      Czy ktoś ma więcej informacji o Szeryfie ? Kim był, jak żył itp. Chętnie bym się o nim więcej dowiedział.

      • Wiesław Boczar

        Pierwszy raz wędrowałem po Bieszczadach w wakacje 1964 i znałem wiele barwnych postaci szukających spokoju lub przygód w tej dzikiej części Polski. Szeryf z Olchowca był górnikiem i po jakimś wypadku dostał rentę i zamieszkał na Olchowcu.

  • piotr

    Za wyjątkiem Eskulapa spotykałem wszystkie te gatunki.Moze w tym roku mi się poszczęści

  • Leszek Mokijewski

    W lipcu zrobiłem trip w kierunku Tworylnego liczyłem na spotkanie z Eskulapem i niestety nie udało się :)

  • Piotrek K

    W 2006 albo 2007 z przyjaciółmi na drodze do źródeł Sanu, jakieś dwa km za Negrylowem, widzieliśmy ogromnego (jak na polskie warunki) węża o oliwkowym ubarwieniu, który pospiesznie przeciął drogę znikając w krzaczkach. Wykluczyliśmy wszystkie znane nam dotychczas polskie gatunki i stanęło na Eskulapie…albo na zbiorowej halucynacji:)