5 bieszczadzkich szlaków z dala od tłumów

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Wakacyjny sezon trwa w najlepsze, więc nikogo nie dziwi, że na bieszczadzkich szlakach coraz więcej bywalców. Tym samym trudno o miejsca ciche i odludne, tak często przez nas pożądane po miesiącach intensywnej pracy. I choć samotność jest teraz towarem deficytowym, warto wiedzieć, że są ciekawe trasy, na których nie ma aż tylu piechurów co na Tarnicy, Rawkach, czy połoninach. Szukając wytchnienia warto tam zajrzeć.

1.Dwernik – Kamień z Nasicznego

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

To trasa niedługa i nie wymagająca szczególnej kondycji. Zajmie nam nieco ponad godzinę. Dodatkowym jej atutem jest fakt, że ma status ścieżki przyrodniczej, więc możemy zabrać ze sobą naszych czworonożnych pupili i nie musimy kupować biletów. Bezpłatny jest także parking, do którego bardzo łatwo trafić, znajduje się bowiem przy drodze głównej (droga między Brzegami Górnymi a Dwernikiem – w miejscowości Nasiczne).

Praktycznie cała trasa na mierzący 1004 m n.p.m. szczyt, przebiega lasem. Jednak nie ma powodu do niepokoju – na górze widać dużo więcej niż tylko czubki drzew. Z wierzchołka zobaczymy m.in. Magurę Stuposiańską, Połoniny: Wetlińską, Caryńską, pasma Otrytu czy Smerek.. Zdjęcia rozciągających się stamtąd malowniczych panoram, urozmaicą charakterystyczne dla Dwernika – Kamienia, liczne „skałki”, znajdujące się na szczycie. Zadowolić powinna także, ustępująca najpopularniejszym bieszczadzkim szczytom, frekwencja. Trasa z Nasicznego jest jedną z możliwości wejścia na Dwernik – Kamień. Na ten szczyt można wybrać się także z Zatwarnicy.

Więcej w artykule: Dwernik Kamień pozwoli odpocząć od tłumów.

 2. Bukowe Berdo z Mucznego

Bukowe Berdo / fot. Aneta Jamroży

Bukowe Berdo / fot. Aneta Jamroży

Takie panoramy, jakie rozciągają się z Bukowego Berda z pewnością zadowolą każdego amatora fantastycznych widoków. Dodatkowym jego atutem jest fakt, że dojść tam możemy albo z oddalonych od głównych bieszczadzkich szlaków – Mucznego, czy Pszczelin (Widełek), albo z Ustrzyk Górnych lub Wołosatego – jednak po dość wymagającej czasowo i fizycznie trasie. Stąd też nie znajdziemy tu aż tak licznego towarzystwa innych turystów, jak na połoninach czy Tarnicy.

Najszybszą i najmniej wymagającą trasą jest ta, wiodąca z Mucznego. Na, mierzący 1311 m n.p.m w najwyższym punkcie, grzbiet Bukowego Berda dojdziemy po około godzinnym marszu, w większości leśną drogą. Tylko pozazdrościć osobom, które wchodzą tam po raz pierwszy! Rozciąga się stamtąd widok m.in. na Kopę Bukowską, Halicz, Rozsypaniec, Szeroki Wierch, połoniny, jak również najbliższe pasma ukraińskiej części Bieszczadów i zabudowania Mucznego.

Więcej w artykule: Bukowe Berdo – tu nacieszysz oczy Bieszczadami

3. Okrąglik i Jasło z Przełęczy nad Roztokami

Widok z Jasła Fot. Marcin Jeżowski

Widok z Jasła Fot. Marcin Jeżowski

Już sama lokalizacja Przełęczy nad Roztokami, (gdzie zaczyna się polecany szlak) znajdującej się przy granicy polsko-słowackiej, za miejscowością Roztoki Górne (k. Majdanu), zapewne odstrasza wielu trustów, z racji dłuższego dojazdu. Stąd też, i tu raczej tłumów nie powinniśmy spotkać. Sama trasa jest niezwykle przyjemna. Nie powinniśmy zniechęcać się pierwszym stromym, leśnym podejściem. Później jest już łatwiej. Idąc przez szumiący las, można, zazwyczaj bez tłumów turystów, oddać się błogiej refleksji. Jedynie przed wejściem na szczyt Okrąglika (1101 m.n.p.m.), będziemy znów zmuszeni do większego wysiłku, przy dość stromym podejściu. Z tego szczytu nie ma oszałamiających panoram, jednak jeśli pójdziemy dalej, kierując się na mierzące 1153 m.n.p.m. Jasło, to niedługo (po ok. 20-30 min.) imponujące krajobrazy staną się naszym udziałem. Trasa na Jasło zajmie na około 2 godziny.

4. Otryt z Dwernika

Chata Socjologa Fot. Marcin Jeżowski

Chata Socjologa Fot. Marcin Jeżowski

Kto przedkłada ciszę i spokój nad spektakularne widoki powinien wybrać na cel swojej wycieczki Otryt i Chatę Socjologa (na wysokości 896 m.n.p.m.) – kultowe schronisko tam stojące. Z uwagi na małą atrakcyjność widokową i bynajmniej nie najłatwiejsze podejście (szczególnie po deszczu), nie ma tam tłumów, za to można odczuć dzikość bieszczadzkich ostępów. Do Chaty Socjologa dojdziemy po około 45 minutach. Klimatyczne schronisko jest już drugim, które stanęło w tym miejscu. Wcześniejsze, istniejące od 1973 roku, spłonęło w pożarze w 2003 roku. Odbudowane stanęło końcem następnego roku. Obecnie, w Chacie Socjologa zaplanowano dodatkową atrakcję w postaci Obserwatorium Astronomicznego na Otrycie. Schronisko zaczęło zbiórkę pieniędzy na Obserwatorium, ponadto zaprasza wszystkich chętnych na obóz budowlany 18-26 lipca, na którym będzie budowane Obserwatorium Astronomiczne własnymi siłami, pod kierownictwem Majstra Odbudowy Chaty – Jula. Kto chciałby wspomóc budowę Obserwatorium proszony jest o kontakt z Józefem Lisowskim – opiekunem projektu ([email protected]bieszczady.pl, tel: 609-977-254) lub o bezpośrednio wpłaty na konto (tytułem: Obserwatorium Astronomiczne): Stowarzyszenie „Klub Otrycki” Volkswagen Bank Polska S.A. 95 2130 0004 2001 0318 7820 0001

Więcej na: https://polakpotrafi.pl/projekt/obserwatorium

5. Rabia Skała z Wetliny

Fot. Marcin Jeżowski

Fot. Marcin Jeżowski

To z kolei trasa dla osób, które przedkładają ciszę i spokój nad zmęczenie. Trasa ta, może bowiem dać w kość, a ponadto widokowo do atrakcyjnych nie należy. Niemal cały szlak położony jest w lesie. Nawet Jawornik – szczyt, który mijamy po drodze, znajduje się w środku lasu. Za to nie ma tłumu śmiałków tędy podążających, a jeśli chcemy nacieszyć oczy fantastycznymi panoramami, uczynimy to idąc kilka metrów dalej za drogowskazem informującym o zdobyciu Rabiej Skały, w kierunku Wielkiej Rawki. Aparaty fotograficzne z pewnością się przydadzą a spektakularne widoki wynagrodzą przebyty trud. Zresztą, jak to zwykle w Bieszczadach bywa…


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.


  • Mietek Mietek

    Dodałbym chyba jeszcze szlak z Przełęczy Orłowicza do schroniska Jaworzec. Szedłem nim kilka dni temu nie spotkałem nikogo, może miałem szczęście? :-)

  • Kacha

    też myślałam tak o pięknym Dwerniku. Towarzyszka wyprawy westchnęła nawet „Tutaj jest tak pięknie – zwłaszcza, ze tu nikt nie wchodzi!” po czym zobaczyliśmy 20 emerytów na wycieczce z przewodnikiem ;) Trzeba się wstrzelić między wycieczki, myślę, że oprócz szlaku na Wetlińską z przełęczy ina Tarnicę z Wołosatego wszędzie można uniknąć tłumów -jesienią lub zimą :) Naprawdę dzikie stosunkowo szlaki prowadzą na Łopiennik, Durną, no i Otryt.

  • Sebastian

    Tak jak ktoś już wspomniał, dodałbym czarny szlak z Przeł. Orłowicza do Schroniska Jaworzec. Dodałbym również zielony szlak z Wetliny na Małą Rawkę – szlak piękny, łatwy, niespecjalnie długi, z pięknymi widokami i praktycznie bez ludzi.