10 bieszczadzkich atrakcji idealnych na deszczowe dni

Ulewa nad Połoniną Wetlińską / fot. Grzegorz Miłkowski

Ulewa nad Połoniną Wetlińską / fot. Grzegorz Miłkowski

Jesienna aura nie zawsze rozpieszcza bieszczadzkich turystów. Padający deszcz i niskie temperatury, których nie brak o tej porze roku, nie zachęcają do górskich wędrówek błotnistymi szlakami. Jak wtedy spędzić czas? Przestawiamy kilka propozycji.

 1. Bieszczadzka Kolejka Leśna

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Przejażdżka kolejką leśną to świetny sposób na spędzenie czasu zarówno dla dorosłych, jak i najmłodszych turystów. W ten sposób, nawet deszczową porą nie rezygnujemy z obcowania z bieszczadzką przyrodą, zastępując mozolną wspinaczkę, wygodną przejażdżką. Nie zapominajmy przy tym, by ciepło się ubrać, ponieważ część wagonów jest odkryta, a brak ruchu potęguje uczucie zimna.

Pamiętajmy też, że późną jesienią, ciuchcia kursuje rzadziej, warto więc wcześniej sprawdzić rozkład jazdy. Szczegółowy rozkład jazdy oraz cennik można znaleźć na stronie kolejka.bieszczady.pl.

Więcej w artykule:
Poznaj Bieszczady z okien kolejki leśnej. To unikat na skalę Europy

2. Klasztor w Komańczy

fot. LuzynaS / CC / commons.wikimedia.org

fot. LuzynaS / CC / commons.wikimedia.org

Atrakcją, raczej dla starszych turystów, może być wizyta w Klasztorze Sióstr Nazaretanek w Komańczy. Miejsce, w którym od 1955 do 1956 r. internowany był kardynał Stefan Wyszyński, pozwala przenieść się w przeszłość i zobaczyć w Izbie Pamięci, jak mieszkał ten wybitny kapłan. Warto wiedzieć, że bywał tu – jeszcze jako turysta, także Karol Wojtyła.

Więcej w artykule:
Tajemnice klasztoru w Komańczy. Gościł tu Karol Wojtyła

3.Wnętrze zapory w Solinie

Wnętrze zapory w Solinie / fot. Marcin Grabski/cc/flickr.com

Wnętrze zapory w Solinie / fot. Marcin Grabski/cc/flickr.com

Jedna z największych bieszczadzkich atrakcji, czyli solińska zapora, przyciąga o każdej porze roku. I choć w deszczowe dni, także można pospacerować po jej koronie, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie wizyta w jej wnętrzu. Spacer ze świadomością, że jest się poniżej dna jeziora solińskiego działa na wyobraźnię, a ciemne korytarze robią niesamowite wrażenie. Przy tej okazji dowiemy się też wiele szczegółów dotyczących tego betonowego kolosa. Wybierając się tam ubierzmy się nieco cieplej – przez cały rok panuje tam stała temperatura 6 stopni Celsjusza.

Więcej w artykule:
Zobacz, co kryje się w sercu solińskiej zapory

4. Cerkwie

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Odstające od współczesnego krajobrazu świątynie można spotkać niemal w każdej części Bieszczadów. Wiele z nich funkcjonuje dziś jako kościoły rzymskokatolickie, więc oprócz tradycyjnego zwiedzania, można też uczestniczyć w odbywających się tam mszach świętych. Cerkwie te, mają często niesamowite historie, a ich wnętrza nierzadko kryją prawdziwe „dzieła sztuki”. Dwie bieszczadzkie cerkwie: w Smolniku nad Sanem oraz w Turzańsku – wpisano nawet na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. To chyba dobra rekomendacja, by je odwiedzić… Dobrze jednak wcześniej sprawdzić godziny i warunki zwiedzania cerkwi – zdarza się, że otwierane są one dopiero na telefoniczną prośbę turystów.

Więcej w artykule: Zobacz 6 najciekawszych bieszczadzkich cerkwi

5. Zamek w Sanoku

Fot. Lowdown/cc/wikimedia.org-

Fot. Lowdown/cc/wikimedia.org-

Do zwiedzania w każdą pogodę zachęca także Zamek Królewski w Sanoku. Historyczna budowla, stojąca przy drodze głównej w najwyższe polskie partie Bieszczadów, może poszczycić się choćby tym, że w 1417 r. odbyło się tam wesele samego Władysława Jagiełły z Elżbietą Granowską z Pileckich – jego trzecią żoną. Dziś wnętrze zamku funkcjonuje jako Muzeum Historyczne. W dawnej rezydencji znajdziemy unikatową kolekcję dzieł, pochodzącego z tych stron artysty Zdzisława Beksińskiego. Muzeum mieści także kolekcję ikon, portretów z przełomu XVIII i XIX w., zbiór ceramiki oraz dzieł współczesnych związanych z ziemią sanocką.

 6. Bieszczadzkie muzea

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Dla starszych i młodszych dobre na niepogodę mogą być także bieszczadzkie muzea. Lekcje o faunie i florze możemy odbyć w Muzeach Przyrodniczych w Ustrzykach Dolnych (Więcej w artykule: Odwiedź ustrzyckie muzeum. To Bieszczady w pigułce!) lub Nowosiółkach (Więcej w artykule: Dzikość Bieszczad zaklęta w Knieji z Nowosiółek. Zobacz, gdzie spotkać świniodziki). Będąc w „stolicy Bieszczad” można zajrzeć też do Muzeum Młynarstwa gdzie oprócz eksponatów związanych ze wspomnianym zawodem, znajduje się przytulna kawiarnia „Młyn”.

7. Bacówka pod Małą Rawką

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Siąpi deszcz, ale korci nas by choć na chwile rozprostować nogi? Świetnym rozwiązaniem będzie spacer do Bacówki Pod Mała Rawką. Zaopatrzeni w płaszcz przeciwdeszczowy lub parasol, możemy zafundować sobie ok. 20-minutową mini-wycieczkę od parkingu do schroniska. Nie zdążymy zmoknąć, zmęczyć się, ani ubłocić, a odrobinę się rozruszamy, by w przytulnej Bacówce skosztować pysznego kakao – lub innego trunku – w zależności od potrzeb….

Więcej w artykule:
5 rzeczy, które warto wiedzieć o Bacówce Pod Małą Rawką

8. Galerie

Dzieło bieszczadzkiego artysty - Zdzisława Pękalskiego Fot. Aneta Jamroży

Dzieło bieszczadzkiego artysty – Zdzisława Pękalskiego Fot. Aneta Jamroży

Gdy pogoda nie dopisuje, zawsze można udać się do galerii….jednak bynajmniej nie handlowej. W Bieszczadach niemal na każdym kroku można spotkać miejsca, w których pracują i sprzedają swoje dzieła, lokalni artyści. Można przyjrzeć się jak tworzą oraz obejrzeć ich wyjątkowe rzeźby, obrazy, czy ikony. Może przy okazji nabędziemy też bezcenną pamiątkę z wyjazdu?

Więcej w artykule:
Bieszczadzkie galerie pełne skarbów

9. Bieszczadzkie knajpki

Fot. Aneta Jamroży

Fot. Aneta Jamroży

Dorosłych turystów zapewne nie trzeba długo namawiać, by deszczowe dni poświęcili na poznanie „od kuchni” bieszczadzkich barów. Nie tylko można tam spędzić miło czas, ale też spotkać bieszczadzkich zakapiorów, których opowieści z powodzeniem zastąpią nam kolejny wieczór przed telewizorem.

10. Ognisko pod wiatą

Fot. Marcin Jeżowski

Fot. Marcin Jeżowski

Warto przeczytać

Bieszczady deszcz burza
Poradnik turysty:
Burza w górach: 9 zasad, które musisz znać

A cóż jest lepszego na deszczowe dni od porządnego ogniska w bieszczadzkiej wiacie? Ta rozrywka sprawdza się zarówno o każdej porze dnia, jak i porze roku. Gdy nasz gospodarz nie ma jednak takiego „przybytku”, zawsze można skorzystać z przydrożnych wiat dla turystów, lub… wprosić się do najbliższych sąsiadów. Trudno o bardziej bieszczadzki klimat…


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.